REKLAMA
REKLAMA

Dom jest tam, gdzie twoje serce

Real gra lepiej poza Bernabéu
REKLAMA
REKLAMA

Ściany Santiago Bernabéu nie są w tym sezonie największymi sprzymierzeńcami Realu Madryt. Trudno w to uwierzyć, ale Królewscy stracili więcej punktów na własnym boisku niż na obcych obiektach. Drużyna Zizou oddała rywalom 21 ligowych oczek: 11 przy Concha Espina i 10 na pozostałych stadionach. Na te 11 punktów pogubionych u siebie składają się cztery remisy i jedna porażka. Los Blancos dzielili się punktami z Villarrealem (1:1), Eibarem (1:1), Las Palmas (3:3) i Atlético (1:1), a przegrali z Barceloną (2:3). Co ciekawe, w pierwszych trzech wymienionych spotkaniach to Real musiał gonić wynik, by uratować choćby remis. 12 wygranych, 4 remisy i 1 porażka. Lepszy bilansem mogą pochwalić się aż trzy drużyny – Barcelona, Athletic i Sevilla.

Wydawać by się mogło, że bilans poza Bernabéu powinien być dużo gorszy. Ale nie jest. Królewscy uzbierali na wyjazdach najwięcej punktów spośród wszystkich zespołów w La Lidze – 38. 12 wygranych, 2 remisy i 2 porażki. Ekipa Zinédine'a Zidane'a musiała uznać wyższość Sevilli (1:2) i Valencii (1:2), a punktami podzielił się z Barceloną (1:1) i Las Palmas (2:2). Wszystko prezentuje się okazalej nawet, gdy spojrzymy na sam bilans bramek. 48 strzelonych i 20 straconych poza Bernabéu przy 42 strzelonych i 18 straconych na własnym obiekcie.

Różnica w punktach i bramkach nie jest może aż tak wyraźna, ale przecież właśnie tak być powinna – klub powinien zdobywać zdecydowanie więcej punktów u siebie niż na wyjeździe. Tak jednak nie jest i mit o twierdzy Bernabéu wydaje się być niczym więcej niż właśnie mitem. Do końca sezonu zostało już tylko pięć spotkań – dwa u siebie i trzy na wyjeździe. Nie jest łatwo stwierdzić, których meczów kibice powinni się obawiać bardziej…

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (4)

REKLAMA