REKLAMA
REKLAMA

Masa talentu wypuszczona na wolność

Analiza spotkania z Marki i BeIN Sports
REKLAMA
REKLAMA

Poniższą analizę dla dziennika MARCA wykonał Enrique Ortego. Dołączono do niej zamieszczone tutaj obrazki z początkowym i końcowym ustawieniem zespołu. Do tego pokazujemy kilka grafik, jakie po meczu zaoferowała telewizja BeIN Sports.

Enty pokaz, że Zidane'owi nie drży ręka i pozostaje on wierny swojemu sposobowi na rozumienie rotacji i rozdzielanie minut zależnie od meczów i rywali. W pełnej burzy po porażce z drużyną Messiego i przy jeszcze żywej polemice dotyczącej statusu Bale'a Francuz znowu odwrócił swoją jedenastkę. Z niedzieli zostało tylko dwóch zawodników, Nacho i Marcelo. Podobnie było przeciwko Sportingowi. Na murawie po raz kolejny zastęp graczy z niesamowitym talentem.

Wszyscy razem, ale nie chaotycznie zmieszani, chociaż momentami przy mocno otwartym meczu mogło się tak wydawać. Nie pierwszy raz Zidane wypełnia boisko mediapuntami, dając im całkowitą swobodę ruchów i wystawiając wszystkich, których ma w kadrze: Isco, Jamesa i Asensio. Nawet Lucasowi można dopiąć taką etykietkę. Hiszpan startuje z prawej strony, ale działa na całej szerokości boiska w ostatniej ćwiartce.

Ciekawe, że żaden z tych mediapuntów nie może wejść do teoretycznej pierwszej jedenastki, bo podstawowy system 4-3-3 nie odbiegał mocno od tego, jak zajmowano przestrzeń na Riazor. To było coś pomiędzy 4-3-3 a 4-1-4-1. Inni byli za to zawodnicy, jacy grali. Isco i James jako boczni środkowi pomocnicy nie mają nic wspólnego z Modriciem i Kroosem.

Wyjścia Asensio i ruchy Moraty
Pierwsze pół godziny Realu było imponujące pod względem wszystkich aspektów gry. Wysoka obrona, by skracać pole gry. Maksymalnie długie akcje. Przechodzenie do ataku dzięki nogom i głowie Isco, który wchodził w strefę Kovačicia, by go odciążać.

W strefie kreacji widzieliśmy niesamowite serie podań i doskonałą głębokość gry Isco, który był wodzem. Do tego dochodziły rajdy Asensio oraz te już tradycyjne Kovačicia. Inteligentne wymiany pozycji między Moratą a Asensio. Obrońcy rywali nie potrafili tego odpowiednio interpretować.

Napastnik schodził na bok, a skrzydłowy wbiegał do środka, gdzie pojawiali się też Isco i James. Każdy w swoim rytmie. Pierwszy na pełnej szybkości, drugi wolniej, ale zawsze w odpowiednim tempie, zamykając akcje i przejścia do ataku. Dowodem na to są jego dwie bramki.


Kovačić, wyjątkowy środkowy pomocnik na określone mecze
Chorwat raczej nie urodził się, by być typowym defensywnym pomocnikiem, ale Zidane wierzy w niego, gdy chce dać odpocząć Kroosowi i Casemiro. Nie jest w niczym do nich podobny. Warunki Kovačicia nie są typowe dla katalizatora gry. Zamiast odgrywać z pierwszej piłki, napędzać grę i rozdzielać akcje, on przebiega z futbolówką z połowy na połowę, wykonując imponujące rajdy jak ten przy drugim golu. Wczoraj nie tracił tak mocno odpowiedniego ustawienia i nie gubił się. Przeciwnie. Dołączył do imprezy, jaką pod względem gry wyprawili koledzy w ataku. To też czysty talent.

***

Do tego przedstawiamy kilka meczowych grafik z BeIN Sports:
ŚREDNIE POZYCJE ZAWODNIKÓW: zauważono, że Isco, Asensio i James byli jakby połączeni, ale świetnie się uzupełniali i współpracowali
102 KONTAKTY Z PIŁKĄ ISCO: zauważono, że trudno było przypisać Hiszpanowi pozycję czy strefę boiska, bo był dosłownie wszędzie
53 CELNE PODANIA ASENSIO NA 54 WYKONANYCH: Hiszpan miał 52 celne zagrania do kolegów i wykreował jedną sytuację Lucasowi, tracąc przy tym przy podaniach tylko jedną futbolówkę; pochwalono go mocno za tę statystykę, bo większość zagrań wykonywał na połowie rywala
STATYSTYKI MATEO KOVAČICIA: Chorwat miał 50 celnych podań na 53 wykonane, przy czym 3 straty miał przy próbach prostopadłych zagrań między obrońców; do tego przegrał tylko jeden pojedynek z rywalem na 15!

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (63)

REKLAMA