Barcelona wysłała pismo w sprawie odrzucenia kary Neymara tuż po zakończeniu normalnego piątkowego spotkania Trybunału Administracyjnego ds. Sportu. Klub miał na takie odwołanie 15 dni roboczych od wczorajszej decyzji Komitetu Apelacyjnego i umyślnie ominął piątkowe zgromadzenie sędziów.
Mundo Deportivo twierdzi, że Katalończycy chcą wykorzystać lukę, jaka istnieje między Kodeksem Dyscyplinarnym Federacji a prawem administracyjnym w Hiszpanii. W regulaminie rozgrywek zapisano, że wszystkie kary i sankcje wykonuje się w trybie natychmiastowym. Z kolei w przepisach państwowych istnieje zapis, że zawieszenia nie są wykonywalne dopóki nie zostaną wykorzystane wszystkie drogi odwoławcze. W tym temacie nie istnieje żaden precedens, a Federacja nie potrafiła odpowiedzieć Barcelonie, co stanie się, jeśli dojdzie do takiego przypadku.
Dlatego Barcelona umyślnie przesłała regulaminowo swoje odwołanie do Trybunału później, gdy normalne piątkowe zebranie już się skończyło. Klub próbuje wymusić na sędziach spotkanie w sobotę, ale prezes Trybunału zapowiedział dziennikarzom, że nie znajduje się to w planach jego instytucji. Katalończycy uznają, że jeśli Trybunał jutro się nie zbierze i zajmie się tą sprawą dopiero za tydzień w piątek, to do tego czasu kara Neymara jest automatycznie wstrzymana, gdyż droga odwoławcza trwa i zgodnie z hiszpańskim prawem zawodnik nie jest zawieszony.
Blaugrana, według katalońskich źródeł, jest nastawiona obecnie na wystawienie Neymara w Klasyku i rozpoczęcie prawnej wojny, która w najgorszym wypadku może zakończyć się walkowerem za wystawienie do gry nieuprawnionego zawodnika.
Barcelona zamierza wystawić Neymara w Klasyku
Katalończycy rozpoczęli spór prawny
REKLAMA
Komentarze (128)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się