REKLAMA
REKLAMA

Klub stara się zwiększyć wartość Jamesa

Liga Mistrzów niczym okno wystawowe
REKLAMA
REKLAMA

Sytuację Jamesa w tym sezonie trzeba rozpatrywać w zależności od rozgrywek. Kapitan reprezentacji Kolumbii w sezonie 2016/17 jest jednym z najrzadziej wchodzących na boisko zawodników. Mniej minut od niego rozegrali tylko Mariano i Coentrão. Ta statystyka powiększa tylko frustrację zawodnika, a apogeum zdenerwowania mogliśmy zobaczyć po zmianie w meczu przeciwko Leganés.

Trochę inaczej sytuacja wygląda w Lidze Mistrzów. W europejskich pucharach James jest dwunastym najczęściej wykorzystywanym zawodnikiem w 25-osobowej kadrze. W pierwszym składzie rozpoczynał cztery z ośmiu spotkań, na które był powołany (z powodu kontuzji nie poleciał do Warszawy). Od początku grał między innymi w obu meczach z Borussią Dortmund i w pierwszym spotkaniu przeciwko Napoli.

Te wszystkie statystyki wcale nie muszą oznaczać dla Kolumbijczyka coś dobrego. Dużo się spekuluje na temat jego przyszłości w Realu Madryt. James przyszedł do Królewskich za 80 milionów euro i klub jest zdesperowany, aby jak najmniej na tym stracić. Dlatego Liga Mistrzów została potraktowana jak okno wystawowe, w którym zawodnik może podbić swoją wartość i pokazać się innym klubom.

Najwięcej w tej sytuacji stracił Isco, który jest bezpośrednim konkurentem Jamesa. Reprezentant Hiszpanii zagrał w Lidze Mistrzów 77 minut (mniej od niego zagrał tylko Mariano). To aż o 241 minut mniej niż James. Za to gdy spojrzymy na inne rozgrywki, to Isco grał więcej o 274 minuty.

Najwięcej czasu w Lidze Mistrzów na murawie spędził oczywiście Cristiano Ronaldo (810 min.), a tuż za nim uplasowali się Dani Carvajal oraz Keylor Navas, którzy przebywali na boisku po 720 minut.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (17)

REKLAMA