Piłkarze Realu Madryt po porażce z Juventusem wracają do ligowej codzienności. Oczywiście porażka ze Starą Damą ponoć strasznie podłamała niektórych piłkarzy (dziwne, bo niektórzy wydawali się załamani już przed tym spotkaniem). Po dzisiejszym treningu krótką pogawędkę z piłkarzami ucięli sobie Emilio Butragueno oraz Arrigo Sacchi. Mieli za cel podniesienie ducha w drużynie. Czy im to wyszło, przekonamy się przy okazji najbliższego spotkania z Getafe.
Tymczasem Vanderlei Luxemburgo pracuje nad tym, aby piłkarze Realu postarali się jeszcze dogonić Barcelonę, co raczej jest skrajnie trudnym zadaniem. Jak powiedział Johan Cruyff największym wrogiem Barcy jest ona sama. Dlatego też pogoń Realu będzie skuteczna tylko i wyłącznie wtedy, gdy piłkarze Dumy Katalonii sami podarują Królewskim zwycięstwo w lidze (tak jak to zrobił w zeszłym roku Real na rzecz Valencii...).
Sacchi i Butragueno na treningu
Znów trzeba dodać otuchy pokrzywdzonym Galacticos
REKLAMA
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się