Gareth Bale przejdzie dzisiaj swoisty egzamin w Monachium. Walijczyk od czasu powrotu po kontuzji nie wspiął się jeszcze na poziom gry, jaki prezentował na początku sezonu, zaś mecz z Bayernem będzie kolejną okazją, aby tego dokonać. Skrzydłowy nie strzelił już gola od ponad miesiąca, dokładnie od 26 lutego, kiedy trafił w potyczce z Villarrealem. Pięć meczów bez bramki czy choćby asysty pokazują, że na tę chwilę występy zawodnika są dalekie od optimum.
Co więcej, gracze z ławki rezerwowych naciskają. Morata przeciwko Leganés uzbierał hattricka, a Asensio także lśnił w tym spotkaniu, Isco zaś błyszczał w meczu z Alavés. Konkurencja jest wielka, a brak formy na pewno nie pomaga bronić się Bale'owi przed krytyką związaną z jego bytnością w wyjściowym składzie.
Walijczyk na pewno czuje głód gry w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Po kontuzji wrócił 18 lutego w spotkaniu przeciwko Espanyolowi w lidze, ale był już gotowy do gry trzy dni wcześniej, gdy Królewscy mierzyli się z Napoli. Zidane postanowił jednak nie ryzykować i pozostawić go poza kadrą na tamten mecz. Sam powrót zresztą przebiegł bardzo dobrze, w potyczce z Pericos strzelił gola, choć na boisku przebywał tylko przez dwanaście minut. Później przyczynił się do remontady przeciwko Villarrealowi na La Cerámice. Następnie przyszło jednak wykluczenie w batalii z Las Palmas i spadek formy.
Piłkarz marzy o tym, aby 3 czerwca zagrać w finale Ligi Mistrzów w Cardiff, ale żeby do tego doszło, musi wrócić do swej najlepszej dyspozycji, którą ostatni raz oglądaliśmy na początku sezonu. W tamtym czasie Bale prowadził do przodu Real, strzelając siedem bramek i notując trzy asysty. Od jego powrotu po kontuzji minęły już pięćdziesiąt trzy dni, a jej powidoki dawno powinny już ustąpić. Nadchodzi jego chwila.
Egzamin Bale'a w Monachium
Walijczyk ciągle szuka formy
REKLAMA
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się