Álvaro Morata wrócił wczoraj do domu z piłką pod pachą. To tradycja piłkarzy, którzy w danym spotkaniu strzelą hattricka. Chociaż hiszpańskie media wczorajszy wyczyn napastnika określają jako „dwa i pół gola”, w protokole meczowym zapisano, że ostatnią bramkę dla Królewskich zdobył właśnie on.
Na takiej piłce z reguły podpisują się koledzy z zespołu. Nie inaczej było tym razem. Najwięcej uwagi przyciąga wpis Sergio Ramosa, który napisał: „Gratulacje, «Moratoski». Oby więcej. El Churu, który cię kocha. Cmok”. W ten sposób kapitan Królewskich nawiązał oczywiście do Roberta Lewandowskiego, porównując z nim napastnika Los Blancos. Zdjęcie pamiątki Morata zamieścił na swoim Instagramie.
Nie jest tajemnicą, że polski napastnik jest jednym z graczy, na których wzoruje się napastnik Realu Madryt. Kilka miesięcy temu w wywiadzie dla Bilda Álvaro wyznał, że stara się wiele uczyć, oglądając zawodnika Bayernu w akcji. Dodał też, że Lewandowski to najlepszy napastnik jaki istnieje. Właśnie z tego powodu w swojej dedykacji na piłce Sergio Ramos nawiązał do nazwiska jednego z najlepszych piłkarzy na świecie.
Ramos napisał nazwisko Moraty z końcówką „oski”, bo Hiszpanom trudno przychodzi zapamiętanie literki „w”, gdy w wymowie jest to u nich po prostu „lewandoski”.
Ramos: Gratulacje, „Moratoski”!
Zabawny wpis kapitana na pamiątkowej piłce
REKLAMA
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się