REKLAMA
REKLAMA

Real będzie przyglądać się Theo

Utalentowany boczny obrońca Alavés ma dopiero 19 lat
REKLAMA
REKLAMA

Theo Hernández był utrapieniem dla Realu Madryt podczas meczu z Deportivo Alavés w Vitorii. Jutro francuski obrońca ponownie postara się utrudnić życie piłkarzom Królewskich, ale tym razem na ich terenie, na Santiago Bernabéu. Możliwe, że Blancos będą się mierzyć z piłkarzem, który latem zasili ich zespół, o czym już jakiś czas temu pisała MARCA.

W najbliższej przyszłości lewy boczny obrońca wróci do Atlético, z którego wypożyczono go do Alavés, aby zastąpić Filipe Luisa. Rok spędzony w Baskonii sprawia, że łatwiej będzie mu o minuty w zespole Rojiblancos, z którym kontrakt wiąże go do 2021 roku. Umowę ze stołecznym klubem przedłużył w zeszłym roku, choć wcześniej mówiło się o zainteresowaniu jego osobą Manchesteru City. Wówczas jego klauzula wykupu wynosiła 6 milionów euro, zaś obecnie wzrosła ona aż do 24 milionów euro.

Real nie jest jedynym klubem, który jest pod wrażeniem potencjału Theo. Obrońca nie skończył jeszcze dwudziestu lat (dojdzie do tego dopiero 6 października), a spoglądało na niego już kilka dużych europejskich firm. Wystarczy tylko wymienić Barcelonę, Liverpool i Olympique Marsylia, czyli klub z jego rodzinnego miasta. Mówi się, że Zubizarreta, dyrektor sportowy drużyny z Lazurowego Wybrzeża, byłby gotów uiścić jego klauzulę choćby jutro.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (4)

REKLAMA