Menu
El Jarek / Cadena SER

Courtois: Nie będę grać w Realu w następnym sezonie

Bramkarz Chelsea był gościem radia <i>SER</i>

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Thibaut Courtois był w nocy telefonicznym gościem programu El Larguero w radiu SER. Przedstawiamy fragmenty tej rozmowy, które dotyczą potencjalnego transferu Belga do Realu Madryt:

Teraz cały czas mówi się, że Real poluje na bramkarzy Atleti, czyli ciebie, De Geę czy Oblaka. Musisz mieć już chyba dość tych pytań?
To sprawy mediów. Ja podchodzę do tego spokojnie, bo coś podobnego pojawia się w każdym roku. Jestem szczęśliwy w Chelsea i walczę z nią o mistrzostwo oraz puchar. Cieszę się, że tu jestem.

Z ciekawości, do kiedy masz kontrakt?
Jeszcze dwa lata.

I w swojej głowie układasz to tak, że skończysz karierę w Chelsea, że zostaniesz tam na dłużej? Czy chcesz poczekać i zobaczyć, co wydarzy się w ciągu tych 2 lat?
Jak mówię, czuję się doskonale w Londynie. Jestem szczęśliwy z naszych osiągnięć w tym sezonie. Świetnie pracujemy z Conte i widzę, że jest tu projekt na długi okres. Dotyczy to też Europy, bo widzę, że po tym roku bez gry w Lidze Mistrzów jest wielka chęć na powrót do walki o to trofeum w kolejnym sezonie. Mamy wspaniałego trenera i widzę tu świetny projekt.

A czy Chelsea zaoferowała ci już nową umowę?
Nie, na razie nie rozmawialiśmy o nowym kontrakcie. Na razie wszyscy skupiamy się na lidze. Mamy tę przewagę 10 punktów i teoretycznie nie możemy już tego stracić, ale w Anglii można przegrać z każdym, więc musimy być ostrożni. Klub i trener chcą teraz spokoju, tu nikt obecnie nie myśli o kontraktach. Zobaczymy, co będzie się działo po sezonie i czy coś mi zaproponują.

Chciałbyś nowego kontraktu?
Jasne. Czuję się doskonale w Chelsea i jeśli będą chcieli ze mną zostać, będzie to coś świetnego.

A czy nie masz już chęci, żeby stanowczo zaprzeczyć, że nie przechodzisz do Realu Madryt? Czy to mimo wszystko jest trudne dla bramkarza z takiego poziomu? Kariera piłkarza ma wiele zwrotów i może nie da się tak jednoznacznie zamknąć drzwi takiemu klubowi? Czy myślisz o takiej ostrej wypowiedzi, żeby uciszyć plotki i głównie hiszpańskie media?
Nie, bo tak już jest. Jeśli jesteś wielkim piłkarzem czy sportowcem i dobrze wykonujesz swoją pracę, to zawsze będziesz z kimś łączony i zawsze będzie się o tobie mówić. Ja nie muszę odpowiadać każdemu na każde takie zapytanie. Moja praca to dobra gra na murawie, a reszta to nie moja sprawa. Skupiam się na zatrzymywaniu piłek i pomaganiu drużynie. Co do reszty, to naprawdę omijam czytanie wiadomości, nie słucham tego, co się mówi o tych sprawach. W Chelsea jest tez inaczej niż w Hiszpanii, gdzie media oglądają treningi. W Anglii jesteś mocno oddzielony od tego świata. Nie oglądam tu takiej telewizji ani nie czytam tych gazet. Skupiam się tylko na tym, co jest ważne dla mnie.

Wiele osób z Atleti do dzisiaj wspomina, że jesteś bardzo dojrzały. Zaraz przejdziemy do Chelsea i kadry, ale zakończmy ten wątek. Widzisz siebie w Realu Madryt? W jakimkolwiek momencie kariery, nie teraz, czy widzisz szansę na taki ruch? Widziałeś siebie kiedykolwiek w Realu Madryt?
Nie. Widzę siebie w Chelsea, która 6 lat temu dała mi ważną szansę, znajdując mnie w Belgii. Jeśli wygramy w tym roku mistrzostwo, będę mieć 2 tytuły w 3 lata. Czuję się kluczowym graczem tej ekipy i jest mi tutaj bardzo dobrze. Dlatego nie widzę siebie w innym miejscu.

Dla jasności, bo słucha nas wielu madridistas: w następnym sezonie nie będziesz grać w Realu Madryt?
Nie.

Bycie takim Keylorem Navasem musi być naprawdę ciężkie przy tych wszystkich plotkach, prawda?
Uważam, że Real to wielki klub z maksymalnymi wymaganiami jak Chelsea, Manchester i inne najlepsze drużyny w Europie. Trzeba grać cały czas na topie, a bramkarze czasami się mylą. Najważniejsze to mieć wsparcie kolegów i trenera. Kibice też muszą być ze swoimi graczami. Może Keylor nie ma takiego sezonu jak rok temu, ale wszyscy wiemy, że to świetny golkiper, co cały czas potrafi pokazać.

A jeśli powstałby temat z Realem Madryt, czy przeszłość w Atleti miałaby znaczenie? Stwierdziłbyś, że nie możesz zdradzić fanów Rojiblancos?
Cóż, spędziłem trzy lata w tym klubie i czuję się robjiblanco, ale moim zdaniem przy takich piłkarskich decyzjach nie można kierować się przeszłością. Zawsze musisz patrzeć przede wszystkim na siebie i to, co jest dla ciebie najważniejsze i najlepsze.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!