Real Madryt nie poradził sobie z Panathinaikosem i zanotował siódmą porażkę w tej edycji EuroLigi. Pablo Laso najbardziej żałuje tego, że koszykarzom nie udało się wywalczyć przewagi parkietu w serii ćwierćfinałowej już w tym tygodniu.
– Gratuluję Panathinaikosowi zwycięstwa. Było to bardzo trudne spotkanie od początku, bardzo wyrównane w wielu elementach. Decydujące były dwa aspekty. Po pierwsze, przeciwnicy trafili ważne rzuty w końcówce meczu: jeden z linii, jeden trzypunktowy z gry Singletona i jeden po wejściu pod kosz. Po drugie, zdobyli dziesięć bardzo trudnych punktów w sytuacjach „jeden na jednego”. Graliśmy jednak przeciwko znakomitej drużynie, mającej świetnych zawodników, zdolnych do takich rzeczy – przyznał Laso.
– Bardzo trudno wygrać w EuroLidze na wyjeździe, jeśli zaliczasz szesnaście strat. Kilka z nich w pierwszej linii, dzięki czemu rywale mogli zdobyć szybkie kosze po kontrach. Wiedzieliśmy, jak trudno będzie tu wygrać, ale taka jest EuroLiga. Przed nami jeszcze cztery mecze i jesteśmy w dobrej sytuacji, aby osiągnąć nasze cele. Pierwszym było wejście do play-offów, drugim uzyskanie w nich przewagi parkietu. Nie myślę o play-offach, to dopiero za miesiąc, jednak jestem zadowolony, że w nich zagramy. Nie jestem zadowolony, że nie zapewniliśmy sobie dzisiaj przewagi własnego parkietu, ale wciąż jest to w naszym zasięgu.
Laso: Wiedzieliśmy, jak trudno będzie tu wygrać
Komentarz trenera po porażce
REKLAMA
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się