Z Sewilli po porażce Betisu z Realem Madryt stale napływają głosy niezadowolenia. Po meczu wiceprezes klubu, José Miguel López Catalán, wyraził chęć wniesienia skargi na arbitra do Hiszpańskiego Związku Piłki Nożnej, a także żądania wyjaśnień od Komitetu Technicznego Arbitrów. Włodarz chce się dowiedzieć, jakie konsekwencje poniesienie Mateu Lahoz za sędziowanie na Bernabéu. Chodzi przede wszystkim o brak czerwonej kartki dla Keylora Navasa za nieodgwizdany faul na czerwoną kartkę Kostarykanina z 20. minuty spotkania.
Teraz COPE poinformowało, że prezes Betisu, Ángel Haro, kontaktował się już z Victoriano Sánchezem Arminio, czyli prezesem Komitetu Technicznego Arbitrów, aby przekazać mu, że wśród Verdiblancos panuje opinia, że klub został skrzywdzony przez arbitra w ostatnim meczu ligowym, ale także w kilku wcześniejszych. Sam López Catalán po spotkaniu mówił: „Betis jest w oczywisty sposób poszkodowany. Będziemy rozmawiać z federacją i Villarem. Wszystko zostanie wyjaśnione w swoim czasie. Prosimy tylko o to, aby ani nam nie szkodzić, ani nie faworyzować. To denerwuje, szczególnie w akcji Brašanaca, na całym stadionie było słychać szepty, bo oczekiwano wyrzucenia Keylora z boiska. Nie mogę powiedzieć, że sędziowie tego nie widzieli, po prostu nie chcieli gwizdać. Nie jesteśmy jeszcze mocnym klubem w federacji, nad tym się pracuje. Krok po kroku będziemy bardziej szanowani”.
Prezes Betisu kontaktował się już z prezesem hiszpańskich sędziów
Verdiblancos żądają konsekwencji dla Lahoza
REKLAMA
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się