Tonny Sanabria, który do spółki z Keylorem Navasem, wyprowadził Real Betis na prowadzenie, skomentował mecz jeszcze na murawie. W wywiadzie dla stacji Movistar+ wyraził swoje rozczarowanie wypuszczeniem z rąk zwycięstwa w tym spotkaniu.
– Wyjeżdżamy, czując się dziwnie. Mieliśmy ten mecz w zasięgu ręki, ja miałem tę ostatnią akcję, którą wybronił Keylor, jednak niestety odjeżdżamy jako przegrani. Nie mamy już czasu, musimy podnieść głowę.
– Keylor to wielki bramkarz, miał pecha z tym golem.
– Mecz był do rozstrzygnięcia do dziewięćdziesiątej minuty. Wiemy, że zdobycie tu choćby punktu wymaga rozegrania przez nas najlepszego spotkania. Zagraliśmy dobrze, ale niestety nie wywieziemy stąd niczego.
Sanabria: Keylor miał pecha
Napastnik Betisu po meczu
REKLAMA
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się