Real Madryt zmierzy się tej niedzieli na własnym parkiecie z koszykarzami FC Barcelona Lassa. Pablo Laso udzielił po sobotnim treningu wypowiedzi na temat tego starcia.
– Triumf nad Crveną zvezdą pozwolił nam na odczucie, że drużyna odzyskała siły i dobrze pracowała. Potrzebowaliśmy tego, niezależnie od wyniku. Niedzielny mecz będzie inny, z bardzo krótkim czasem na odpoczynek i trudną sytuacją zdrowotną, ale będzie to mecz wielki, bardzo atrakcyjny, przeciwko Barcelonie – zapewnił Laso.
– Jonas czuje się mniej więcej dobrze, w piątek skończył mecz z bólem ścięgna Achillesa, nic groźnego. Dzisiaj mógł potrenować, więc myślę, że będzie mógł zagrać. Dončić i Hunter czują się lepiej, natomiast najbardziej martwi nas Rudy, bowiem minęło bardzo mało czasu od jego zderzenia. Zobaczymy.
– Nie codziennie widzi się Barcelonę w takiej sytuacji, ale jest to zespół mający dużo talentu na wszystkich pozycjach, z ogromną rotacją rozgrywających, z zawodnikami bardzo dobrze rzucającymi, z „czwórkami” otwierającymi grę i solidnymi „piątkami”. Drużyna zasługuje na dużo szacunku i myślę, że nie muszę tego wpajać moim zawodnikom. Obecnie mamy taki sam bilans, oni pokonali nas dwukrotnie, my wygraliśmy tylko raz. Zagramy u siebie, będzie to bardzo ważny mecz.
– Nie wiem, czy ta porażka zapewni im więcej motywacji, o to trzeba zapytać Barcelony. Dla mnie jednak to spotkanie to już przeszłość, podobnie jak to z piątkowego wieczoru. W niedzielę czeka nas nowa historia, przeciwko innej drużynie. Dokonała ona zmian, ma wyrównany skład i jest wielkim rywalem. Będziemy musieli zagrać dobrze, aby ją pokonać.
– Czasami myślę, że chciałbym mieć kilka dni więcej, aby przygotować się do niektórych meczów, aby kontuzjowani wyzdrowieli… Akceptujemy jednak terminarz, jaki mamy. Nie mogę z tego powodu płakać, wszyscy cierpimy. Rozegranie tylu meczów bardzo wyczerpuje, nie tylko fizycznie, ale i mentalnie, w sferze koncentracji. Uważam jednak, że drużyna rywalizuje na bardzo dobrym poziomie przez cały sezon, pomimo tej sytuacji. Pragniemy kontynuować rozwój grupowy, aby utrzymać ten poziom rywalizacji.
– Czy chciałbym grać w poniedziałki? Decyzja nie należy do mnie, dlatego też nie myślę o takich rzeczach. Starcie Madrytu z Barceloną także wpasowałoby się w poniedziałek, ale nie jest to temat, który mnie zajmuje. Prawdą jest jednak, że w innych ligach tak się dzieje.
Laso: Nie codziennie widzi się Barcelonę w takiej sytuacji
Komentarz trenera
REKLAMA
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się