Pedro Munitis to zawodnik, który rozegrał najwięcej spotkań w historii Racingu Santander, obecnie trenuje SD Ponferradina. Kilkanaście lat temu miał okazję zagrać w Realu Madryt u progu ery Galaktycznych. Munitis występował na Bernabéu w latach 2000-2002 i w rozmowie z dziennikiem MARCA wspomina tamten czas:
– Nie zostało mi nic z galaktycznych, bo nigdy nim nie byłem. Zawsze pozostałem tym samym człowiekiem, z takim samym stylem bycia i być może nie przyswoiłem dużo z tej „galaktyki” –opowiada Munitis.
Jego wkład w grę Realu Madryt w tamtych latach z pewnością nie przejdzie do historii. Jednak sam zawodnik nie żałuje podjętych wtedy decyzji: – Nie żałuję tego, że dołączyłem do Realu. Jestem człowiekiem, który urodził się po to, żeby odczuwać, a to było niesamowite doświadczenie. Nie zamieniłbym tego za nic w świecie – mówi zawodnik.
Największą gwiazdą ówczesnej szatni Królewskich był Zidane. Munitis nie ma wątpliwości, że kariera trenerska Francuza będzie się dobrze rozwijać: – W tamtych latach nie myśleliśmy o przyszłości, ale oczywiście Zidane zawsze miał tę charyzmę i charakter, które pozwoliły mu długo utrzymywać się na topie. Jako trener prowadzi drużynę perfekcyjnie i pokazuje, że ma w sobie coś, co pozwoli mu być wielkim także w tej roli – kończy Munitis.
Munitis: Zidane perfekcyjnie prowadzi zespół
Były piłkarz Królewskich wspomina lata w Realu
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.