Dzisiaj w hotelu Fontanebleu w Miami Beach oficjalnie zostanie ogłoszone pierwsze zamorskie spotkanie Realu Madryt z Barceloną od 1982 roku, gdy Klasyk rozegrano w Wenezueli. Na obiedzie spotkają się przedstawiciele obu klubów, aby oficjalnie ogłosić, że mecz odbędzie się 29 lipca na nowym Hard Rock Stadium w Miami.
Spotkanie zostanie zorganizowane w ramach International Champions Cup i będzie ozdobą tego organizowanego corocznie turnieju. „Negocjacje nie były łatwe”, twierdzą ludzie z Relevent Sports, przedsiębiorstwa odpowiadającego za rozgrywki, ale udało się je doprowadzić do końca. W Stanach Zjednoczonych chcą, aby ten mecz stał się swego rodzaju mini Super Bowl pod kątem atmosfery na stadionie. Przed, w trakcie i po potyczce odbędą się koncerty. Amerykanie chcą zgotować Hiszpanom spektakl, jakiego jeszcze nie widzieli w okresie przygotowawczym.
Trzeba mieć na względzie, że oba zespoły mogą się ze sobą zmierzyć także w sierpniu podczas Superpucharu Hiszpanii, jeśli Real wygra ligę, a Barcelona Puchar Króla. W najbliższych dniach oficjalnie zostanie też ogłoszona reszta spotkań, jakie Królewscy rozegrają w USA. Jedno z nich ma się odbyć w Los Angeles, kolejne w Waszyngtonie, a następne w Chicago 2 sierpnia przeciwko reprezentacji złożonej z graczy całego MLS.
Klasyk niczym Super Bowl
Amerykanie chcą nadać spotkaniu w Miami wyjątkowy klimat
REKLAMA
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się