Prawoskrzydłowy Betisu Sewilla, Joaquin, marzy o tym, by zagrać w Realu Madryt. – Spełniłbym swe marzenie, grając w takim klubie jak Real Madryt, w najlepszym klubie świata, i w Lidze Mistrzów. Ale nie mówmy tylko o Realu Madryt, bowiem w Europie jest wiele wielkich klubów. Lecz ten, będąc klubem hiszpańskim, jest pierwszym spośród tych, do gry w których aspiruję.
– Przejście do Madrytu, gdy gra tam Figo, gmatwałoby sprawę, ponieważ to jeden z najlepszych piłkarzy świata i jest on niezbędny w Realu – uważa grający na co dzień na prawym skrzydle Hiszpan. Joaquinowi chyba umknęło to, iż Vanderlei Luxemburgo przesunął Portugalczyka bardziej na środek pomocy, a prawą flankę zazwyczaj okupuje David Beckham... Joaquin skromnie stwierdza, iż do Luisa dużo mu jeszcze brakuje (chociażby pod względem zdobytych trofeów). Na zakończenie potwierdza, że gdyby miał opuścić Betis, to najchętniej dla Realu Madryt, który – tu hiszpański skrzydłowy powtarza miłe każdemu madridiście słowa – jest najlepszym klubem na świecie.
Przypomnijmy, że o przejściu Joaquina na Santiago Bernabeu mówi się już od dawna; brak tylko konkretów. Niedawno miał on zresztą powiedzieć – również dla Marki – iż chce zostać w Sewilli...
A już dziś mecz Real Madryt – Betis Sevilla. Joaquin na pewno zrobi wszystko, by pokazać Florentino Perezowi, że warto sprowadzić go do Madrytu...
fot. bbc.co.uk
Joaquin marzy o Realu
Zawodnik Betisu chciałby grać w wielkim klubie; na pierwszym miejscu stawia Królewskich...
REKLAMA
Komentarze (32)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się