REKLAMA
REKLAMA

Na San Paolo rozgorzeje piekło

Włosi szykują gorące przyjęcie dla Realu
REKLAMA
REKLAMA

W Neapolu na San Paolo przygotowują gorące i nieprzyjazne przyjęcie dla Realu Madryt. We Włoszech chcą odwrócić losy dwumeczu i wierzy się w taką możliwość, ale wiedzą również, że jeśli atmosfera będzie sprzyjać drużynie, to łatwiej jej będzie o zwycięstwo z Królewskimi, dlatego stadion ma stać się prawdziwym piekłem dla przybyszy. Dobrego ducha przed spotkaniem w zespole Partenopei rozsiewa Pepe Reina, który jest jednym z najbardziej doświadczonych piłkarzy w szeregach Sarriego i przekonuje kolegów, że remontada jest możliwa.

Hiszpański bramkarz stara się stworzyć pozytywną atmosferę wśród grup, które ciężko trenują w obiektach Napoli. Reina chce, aby w drużynie naprawdę uwierzono w możliwość odwrócenia losów dwumeczu. Już po porażce na Bernabéu Pepe mówił, że jego zespół wcale nie jest bez szans na premiujący awansem rezultat w spotkaniu rewanżowym, chociaż wie, że wynik z Hiszpanii na pewno ku temu nie zachęca.

„Strzeliliśmy bramkę na wyjeździe, co jest bardzo ważne. To nie jest dobry rezultat, ale możemy odwrócić losy dwumeczu w rewanżu. Jesteśmy w stanie wygrać z Realem Madryt 2:0. Tego oczekuje rozgrzane San Paolo”, potwierdzał wtedy w strefie mieszanej tuż po spotkaniu z Królewskimi.

Szanse Napoli zwiększa atmosfera na San Paolo. Jak wspomnieliśmy, stadion ma się zamienić w piłkarskie piekło i być horrorem dla Real Madryt, tak aby Blancos się wystraszyli i nie mogli grać w ten sam sposób, w jaki spisali się na Santiago Bernabéu. W meczu w Hiszpanii Królewscy mogli strzelić więcej goli niż trzy, ale teraz pozostaje im tylko skorzystać z doświadczenia swoich zawodników, którzy muszą się oprzeć nieprzyjaznemu klimatowi, jaki zastaną na stadionie rywali i doprowadzić zespół do kolejnej fazy rozgrywek.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (20)

REKLAMA