Real Madryt przechodzi obecnie przez małe turbulencje w rozgrywkach ligowych. Jednym z powodów takiej sytuacji jest to, że podstawowy napastnik klubu, Karim Benzema, nie strzelił bramki od siedmiu kolejek. Francuz w rozgrywkach krajowych nie pokazuje takiej samej skali umiejętności jak w Lidze Mistrzów, gdzie ostatnio był decydującym graczem w wygranym 3:1 meczu z Napoli. W lidze jest o wiele gorzej, bo aż trzydziestu pięciu piłkarzy ma na koncie więcej bramek od niego.
Aby odpowiednio ocenić Benzemę i jego pięć bramek w lidze, należy spojrzeć na tabelę Pichichi i zwrócić uwagę, jak prezentują się inne „dziewiątki” z dużych klubów. Mamy więc Luisa Suáreza, który uzbierał już dwadzieścia bramek, a także Antoine Griezmanna z dziesięcioma golami na koncie. Więcej od Karima strzeliło też pięciu kolegów z jego zespołu. Berbera wyprzedzają dwaj koledzy z BBC, Cristiano ma w sumie aż osiemnaście trafień do siatki, a Bale, mimo długiej kontuzji, siedem. Lepszy jest też jego zmiennik, Álvaro Morata, który bramkarzy rywali na ligowych boiskach pokonał osiem razy. Listę skuteczniejszych w Realu Madryt zamykają Isco i Ramos, obaj mają po sześć bramek na koncie.
Co więcej, bramki Benzemy stanowią tylko osiem procent z ogólnie strzelonych przez Real w tej kampanii (Królewscy mają ich na koncie sześćdziesiąt trzy). Francuzowi brakuje też ciągłości, ostatnio bramkarza pokonał 7 stycznia w wygranym 5:0 meczu z Granadą (strzelił na 2:0). Jeśli chcemy poszukać jeszcze wcześniejszego gola, musimy się cofnąć aż do 23 października, gdy Karim otworzył listę strzelców w meczu z Athletikiem, który ostatecznie Real wygrał 2:1. Zidane mimo wszystko nadal wspiera rodaka. Gdy dziennikarze pytają o osobę napastnika, broni go i zaznacza, że jest zadowolony ze wszystkich swoich graczy.
Benzema – napastnik, który nie strzela
Karim dopiero trzydziestym szóstym strzelcem w lidze
REKLAMA
Komentarze (47)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się