Czwarty raz w obecnym sezonie koszykarska drużyna Realu Madryt zagościła na pokładzie samolotu lecącego do Stambułu. Wcześniejsze podróże były wyczerpujące nie tylko ze względu na odległość dzielącą oba miasta, ale i wymagających rywali, z jakimi przyszło jej się zmierzyć. Wygrała na tureckiej ziemi ledwie jeden z trzech dotychczasowych meczów i staje przed szansą na wyrównanie bilansu. Przeciwnik, który jej się ostał, Galatasaray SK, jest teoretycznie tym najłatwiejszym.
Gospodarzem czwartkowego pojedynku będzie drużyna z samego dna klasyfikacji, co jakiś czas przeplatająca liczne porażki niespodziewanymi zwycięstwami, jak choćby tym niedawnym nad FC Barcelona Lassa. Właśnie w tym starciu, wykorzystując bardzo rozkojarzoną grę rywala, turecki zespół zaprezentował zadziorny charakter i nie odpuścić do samego końca. Jeżeli tylko napotka na podobne warunki ze strony najbliższego przeciwnika, z pewnością je wykorzysta.
Madrytczycy upolowali przed tygodniem awans do ćwierćfinałów, jako pierwsi i jedyni w rozgrywkach. Jak jednak przystało na klub tak głodny największych sukcesów, na tym nie zaprzestaną. Chcieliby wrócić jeszcze w tym sezonie do Stambułu, gdzie pod koniec maja zostanie rozegrany tegoroczny turniej Final Four. Wznowią rywalizację po domowej porażce w starciu z Herbalife Gran Canaria i postarają się udowodnić, że był to tylko niegroźny wypadek przy pracy.
Galatasaray SK zagra z Realem Madryt w czwartek, o godzinie 18:45, w Abdi İpekçi Arena w Stambule. Spotkanie zostanie rozegrane w ramach 24. kolejki sezonu zasadniczego Turkish Airlines EuroLigi.
Jeszcze jedna wyprawa do Stambułu
Koszykarze zagrają z Galatasarayem
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się