Gareth Bale w końcówce meczu z Villarrealem nie trafił dobrze w piłkę i padł na murawę, trzymając się za lewą nogę z wyraźnym grymasem bólu. Po interwencji lekarzy Walijczyk zszedł z boiska o własnych siłach, ale od razu zastąpił go Lucas Vázquez. Przez strefę mieszaną na obiekcie Villarrealu atakujący przeszedł z workiem lodu przyłożonym do nogi. Zinédine Zidane na konferencji prasowej poinformował o małym stłuczeniu, a po przespanej nocy i powrocie do Madrytu lekarze wykluczyli jakikolwiek poważniejszy uraz.
MARCA twierdzi, że jutro na ostatnim treningu przed spotkaniem z Las Palmas Bale będzie normalnie pracować z grupą. Jednak występ Walijczyka w środowym meczu i jego długość ciągle stoi pod znakiem zapytania, chociaż nie z powodu stłuczenia. Atakujący do gry po 3-miesięcznej przerwie wrócił 9 dni temu i rozegrał w tym czasie ponad 140 minut w 3 meczach, zdobywając w tym czasie 2 bramki. Nie wiadomo, czy trenerzy nie zdecydują się oszczędzić go w większym lub mniejszym stopniu w starciu z Las Palmas, dając mu odpocząć przed trudnymi wyjazdami na starcia w lidze z Eibarem i w Lidze Mistrzów z Napoli.
Bale nie doznał żadnej kontuzji
Walijczyk ma jutro pracować z zespołem
REKLAMA
Komentarze (36)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się