REKLAMA
REKLAMA

Zapomniał prezes Roig, jak sam torebki wręczał

MARCA i La Sexta odpowiadają sternikowi Villarrealu
REKLAMA
REKLAMA

Prezes Villarrealu po wczorajszym meczu w radiu COPE poruszył temat torebek z herbem Realu Madryt, które otrzymali od klubu sędziowie. Jak pisaliśmy, szybko wygaszono rzekomą aferę, a niesmak pozostał bardziej wobec Fernando Roiga niż Królewskich. Dzisiaj MARCA oraz José Luis Sánchez z La Sexty definitywnie zamknęli tę sprawę.

W sprawie sytuacji, którą niektórzy próbowali nawet wstępnie rozciągnąć na wręczenie łapówki, dziennik skontaktował się z Komitetem Sędziów. Jego działacze bez problemów odpowiedzieli na to zapytanie: „W tych konkretnych torebkach były breloczki, przypinki i długopisy Realu Madryt. Dokładnie mówiąc, po 6-7 breloczków, 3-4 długopisy i 15-20 przypinek”. Komitet podkreślił, że są to produkty marketingowe o zerowej wartości materialnej, a jedynie pamiątkowej i jest to normalna praktyka w La Lidze.

Wczoraj COPE informowało, że Real wręcza upominki arbitrom i delegatom przy okazji meczów domowych i wyjazdowych. MARCA dodaje dzisiaj, że na Santiago Bernabéu arbitrom daje się też pamiątkowe koszulki z zapisaną datą i danym spotkaniem, jakie prowadzili. Co więcej, Królewscy dbają też o swoich były zawodników. Ostatni przykład to Jurado, który w ubiegłym tygodniu przyjechał na stadion Realu w barwach Espanyolu. Po meczu w strefie mieszanej odpowiadał na pytania z plastikową torbą z herbem Realu Madryt. Idąc śladami prezesa Roiga, można było wtedy spekulować, że Katalończycy być może z powodu prezentów dla atakującego tak rzadko pojawiali się na połowie zespołu Zidane'a…

Z kolei José Luis Sánchez na Twitterze przypomniał o meczu na El Madrigal w sezonie 2011/12 zakończonym wynikiem 1:1. W tamtym spotkaniu aż 5 członków pierwszej ekipy zostało wyrzuconych lub obejrzało czerwone kartki. Mowa o Farii, Mourinho, Ramosie, Özilu i Pepe (uzasadnienia sędziego można poczytać tutaj). Tamto spotkanie w wykonaniu Paradasa Romero pozostawiło po sobie mnóstwo kontrowersji, a Hiszpan, co widać na powyższym zdjęciu, stadion opuszczał z plastikową torebką Villarrealu. Pan Roig prezesem klubu jest od 20 lat, ale wczoraj zapomniał o tym i o wielu innych przypadkach, wyraźnie próbując zwiększyć kontrowersje wokół pracy ekipy Gila Manzano oraz zwycięstwa Realu Madryt.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (15)

REKLAMA