REKLAMA
REKLAMA

Wynik meczu Atlético z Barceloną niewiele zmieni

Niezależnie od rezultatu Królewscy będą musieli odpowiedzieć
REKLAMA
REKLAMA

Dwa tygodnie temu Barcelona przez kilka godzin cieszyła się pozycją lidera La Ligi po zwycięstwie nad Alavés, ale Królewscy szybko odzyskali pierwsze miejsce dzięki wygranej nad Osasuną. Dzisiaj Katalończycy stają przed podobną szansą, ale niezależnie od wyniku na Calderón na zespół Zidane'a zostanie nałożona dodatkowa presja.

Jeśli Blaugrana pokona ekipę Simeone, wyprzedzi Real Madryt o 2 oczka i spokojnie spojrzy na spotkanie na Estadio de la Cerámica. Nie oznacza to, że w przypadku innego wyniku Królewscy udadzą się na stadion bez dodatkowego nacisku. Remis sprawi, że Barcelona zrówna się punktami z Realem i Sevillą, co też nie będzie wcale komfortową sytuacją. Z kolei wygrana Atlético pozwoli mu doskoczyć na 4 oczka do ekip Zidane'a i Sampaolego oraz na 3 do zespołu Enrique. Jeśli Królewscy zostawią punkty w Vila-realu, będzie trzeba ogłosić, że Rojiblancos na dobre wrócili do walki o tytuł.

Dlatego Zidane na wczorajszej konferencji prasowej podchodził do tego tematu spokojnie, stwierdzając, że on ani jego drużyna nie mają wpływu na to starcie i po prostu obejrzą je bez jakichkolwiek życzeń czy nerwów. Niewątpliwie to ważny mecz dla tabeli i być może losów mistrzostwa, ale Królewscy niezależnie od jego wyniku muszą zrobić swoje w starciu z Villarrealem. Spotkania na Vicente Calderón rozpocznie się o 16:15.

Przewidywane składy:
Atlético Madryt: Oblak; Vrsaljko, Savić, Godín, Luís; Gabi, Koke, Saúl, Carrasco; Griezmann i Gameiro

Barcelona: Ter Stegen; Roberto, Piqué, Umtiti, Alba; Busquets, Rakitić, Iniesta; Neymar, Messi i Suárez.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (14)

REKLAMA