Marcelo pojawił się w strefie mieszanej przy stanowisku BeIN Sports ze swoim starszym synkiem Enzo. Po pierwszych odpowiedziach taty prym wiódł już chłopiec. Przedstawiamy zapis tej rozmowy z Brazylijczykami.
Wielki mecz Realu Madryt.
Zaczęliśmy z wielką determinacją, o co prosił nas trener i dawaliśmy z siebie wszystko do samego końca. [krzywi się] Straciliśmy tego gola, mieli to szczęście, ale daliśmy z siebie wszystko, walczyliśmy do samego końca i to pomogło zdobyć nam bramki.
Widzieliśmy wielką intensywność, której często wam brakuje.
Tak, czasami tak, ale dzisiaj jej nie brakowało. Daliśmy z siebie wszystko, rozegraliśmy świetny mecz i mamy małą przewagę przed rewanżem. Mimo wszystko wiemy, że ciągle niczego nie wygraliśmy i trzeba pojechać tam z taką samą intensywnością, jaką pokazaliśmy dzisiaj.
Zawsze widzimy, że synek jest blisko ciebie.
Tak, zawsze, zawsze z nim. Ten chłopaczek codziennie daje mi radość do życia. Cieszę się, że ogląda mnie w każdym spotkaniu.
Tata zagrał dzisiaj dobrze?
Enzo: Tak, ale ja też tak gram z nim. Zawsze proszę go, żebyśmy pograli przed pójściem spać [śmiech Marcelo].
Marcelo: Zawsze, tak jest.
A ty mógłbyś strzelać gole na Bernabéu?
Enzo: Cóż…
Marcelo: „Jeśli mi pozwolą”.
Enzo: …jeśli mi pozwolą.
Marcelo: Zgadza się. To jest napastnik!
Napastnik? Nie jak tata? Nie jesteś obrońcą?
Enzo: Lubię grać jako napastnik i strzelać gole!
Marcelo: Musimy tam pojechać z taką samą intensywnością
Brazylijczyk udzielił wywiadu ze swoim synem
REKLAMA
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się