FIFA w zasadach gry w piłkę nożną zapisała, że mecz trwa dwie połowy po 45 minut, a sędzia ma prawo doliczyć stracony jego zdaniem czas do obu części. Zegar uruchamiany jest w momencie pierwszego kopnięcia piłki i nie jest zatrzymywany przez faule, w sytuacjach, gdy futbolówka opuści pole gry czy przy celowym przedłużaniu wznowienia ataku. Dlatego efektywny czas gry nigdy nie wynosi 90 minut, a piłkarze tak naprawdę walczą dużo krócej.
Colin Trainor, analityk piłkarski, porównał efektywny czas gry w pięciu najmocniejszych ligach w Europie w ostatnich siedmiu sezonach i na dzisiaj w Hiszpanii zawodnicy grają zdecydowanie najkrócej. W ostatnich rozgrywkach efektywny czas gry w La Lidze wyniósł niewiele ponad 54 minuty. Przed Hiszpanami są Serie A, Ligue 1, Bundesliga i Premier League, chociaż żadne z rozgrywek nie przekraczają progu 57 minut.
Co ciekawe, wszystkie ligi od 2010 roku rozwijały się pod tym względem, a Hiszpanie raczej stali w miejscu, nie przekraczając 54 minut. MARCA ocenia, że można tu wskazać kilka czynników, a głównym może być temat doliczanego czasu gry. W La Lidze stałym standardem są tylko 3 minuty na koniec spotkania, rzadko widzi się większą liczbę dodanych minut. W innych rozgrywkach sędziowie nie boją się przedłużać meczów o dużo dłuższy czas, nawet powyżej 5 minut.
Inny aspekt to liczba przewinień i protestów. W Premier League popełnia się średnio po 23 faule na mecz, gdy w Hiszpanii jest to aż 28 przewinień na spotkanie, do których trzeba doliczyć dużo mocniejsze i częstsze protesty. Co ciekawe, w Anglii przed tym sezonem wprowadzono poprawki regulaminowe, które zakładają karanie przesadnie protestujących zawodników.
W Hiszpanii gra się najkrócej
Porównanie efektywnego czasu gry
REKLAMA
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się