Javier Tebas odpowiedział na pytania dziennikarzy przy okazji ogłoszenia nowego porozumienia sponsorskiego. Nie zabrakło kwestii dotyczących Realu Madryt.
– Ciągle nie znamy godziny meczu Valencii z Realem. Poznamy ją jutro lub w poniedziałek. Zobaczymy, czy spotkanie odbędzie się o 18:00, 19:00, 20:00 czy 23:00. Najważniejsze, że wiemy, kiedy odbędzie się to starcie, 22 lutego. Musimy jednak przeanalizować temat godziny, bo wtedy toczą się też inne rozgrywki.
– Sokole oko? Ja nie czuję niczego wobec faktu, że Federer wygrał tak cały turniej w Australii, kiedy ostatnią decyzję analizowano w ten sposób. Nie czuję też żadnej presji po bramce na boisku Betisu. To miało miejsce wiele razy. Powtórzę jedno: my nie mamy technologii przez dwa powody. Jeden to kwota, jaką trzeba płacić, a drugi to monopol, jaki istnieje na rynku. Wolę nie mieć tego systemu niż męczyć się z tym tematem. To naprawdę barbarzyńskie pieniądze. Ja sam jestem za technologią. Poruszaliśmy tę sprawę na komisjach już przed wydarzeniami w ten weekend. Niedawno zdecydowaliśmy, że wprowadzimy system powtórek VAR. On pozwoli na otworzenie tematu sokolego oka dla więcej niż dwóch firm.
Tebas: Ważne, że znamy dzień meczu Valencii z Realem
Najnowsze wypowiedzi prezesa La Ligi
REKLAMA
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się