REKLAMA
REKLAMA

Simeone znowu bezpodstawnie zaczepia Real Madryt

Kibice wytknęli Argentyńczykowi hipokryzję
REKLAMA
REKLAMA

Diego Simeone na wczorajszej konferencji prasowej przed meczem Pucharu Króla z Barceloną został zapytany o jego opinię na temat wprowadzenia technologii do futbolu. Pytanie wiązało się z sytuacją, jaką miała miejsce w meczu Barcelony z Betisem w Sewilli w ostatni weekend, ale trener Atleti nie omieszkał wplątać we wszystko Realu Madryt.

– Po pierwsze, świetnie, że szuka się rozwiązań. Jeśli takie rzeczy dzieją się Realowi czy Barcelonie, mają dużo większy wydźwięk, ale trzeba szukać poprawy dla wszystkich, bo takie rzeczy miały miejsce w innych klubach i nie było takiego rozgłosu. Cieszę się z tego. Nie z tego, że Barcelona jest poszkodowana, ale z tego, że szuka się rozwiązań na przyszłość. To interesuje zawodników, trenerów i kluby – powiedział Simeone.

Kibice Królewskich szybko wychwycili ten przytyk i zaczęli przypominać, że w listopadowych derbach Madrytu Cristiano nie uznano prawdopodobnie prawidłowej bramki po tym, jak piłka przekroczyła linię bramkową. Przypominamy, że w tamtej sytuacji zastosowano technologię z 360 stopniami i jeden z fanów wychwycił, że w trakcie zmieniania ujęcia było widać, jak piłka przekracza linię bramkową. Byłoby to trafienie na 1:0 dla Królewskich, ale nikt za bardzo nie rozgrzewał tego tematu w mediach.

To nie pierwszy raz, kiedy Simeone w taki sposób atakuje Real Madryt. Najgłośniejszy przypadek to wypowiedzi sprzed sezonu 2015/16 z czerwca, kiedy szkoleniowiec powiedział: „Nie może być tak, że Real Madryt przez siedem lat wygrywa tylko jeden tytuł. Dlatego też widzę tę ligę niebezpiecznie przygotowaną dla Realu Madryt. Smutne”. Królewscy nie zdobyli tego mistrzostwa, ale Simeone od tamtej chwili ani raz nie odpowiedział na pytanie na te słowa, nawet po niepodyktowaniu ewidentnego karnego na Danilo w derbach z Realem na Bernabéu, które Rojiblancos wygrali 1:0.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (29)

REKLAMA