REKLAMA
REKLAMA

Morata: Zagranie na Bernabéu było marzeniem mojego życia

Wypowiedzi atakującego Realu
REKLAMA
REKLAMA

Álvaro Morata wziął udział w rozmowie nagranej dla browaru Mahou, jednego ze sponsorów Królewskich, którą poprowadził motocyklista Maverick Vińales. Przedstawiamy wypowiedzi Hiszpana.

– Kiedy byłem mały, chodziłem z rodzicami i rodziną na Bernabéu. Pamiętam, że któregoś dnia oglądaliśmy Klasyk i powiedziałem ojcu: „Kiedyś zagram tutaj jako jeden z tych zawodników”. Na koniec jest to największe uczucie, jakiego ktoś może doznać. To prawda, że Juventus również ma niesamowity obiekt, ale Bernabéu… Widzisz same zdjęcia i już masz gęsią skórkę. To było marzenie mojego życia i miałem szczęście, że udało mi się je spełnić. Piękne w piłce jest to, że nie wszyscy są za tą samą ekipą, ale my mamy szczęścia bycia za Realem Madryt.

– Kiedy byłem mały, podawałem piłki i czasami, gdy gram przeciwko jakiemuś obrońcy, a ten mnie mocno kopie, mówię mu: „Ale przecież kiedyś podawałem ci piłki”. I już mnie nie kopie! Niesamowite jest to, że możesz rywalizować czy występować razem ze swoimi idolami. Czasami na boisku czy w szatni przypatrzę się jakiemuś koledze, stwierdzając: „Byłem przecież na twojej prezentacji!”. Naprawdę jesteśmy szczęściarzami.

– Miałem już to szczęście wygrać tytuły z Realem i Juventusem, ale marzeniem mojego życia, poza zdobyciem kolejnego Pucharu Mistrzów z Realem, jest wygranie czegoś z reprezentacją. Tym bardziej po tym, co przeżyliśmy z najlepszą generacją w historii hiszpańskiej piłki. Nie da się poprawić tego, co zrobili ci fenomenalni gracze. Najwyżej możemy to wyrównać. Mam nadzieję, że nie pozostanę na staraniach i marzeniach.

– Kiedy grasz, masz swoją rutynę, która pomaga ci złapać koncentrację. Masz jakieś przesądy dotyczące butów czy nawet włosów. Ja mam ich wiele, chociaż wszystko odbywa się bardzo szybko i czasami musisz się zatrzymać, by zdać sobie sprawę, że robisz to, co lubisz, a miliony osób pozostają tylko na drodze do tego celu.

Ostatnie aktualności

Kadra Málagi

Osiemnastu powołanych Marcelo Romero

2
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA