Dziś Walentynki. Na ten dzień Ronaldo miał zaplanowany ślub z modelką Danielą Cicarelli. Z tej okazji wynajął on nawet podparyski zamek Chantilly i zaprosił 250 gości. Niestety ślubu nie będzie, gdyż Ronaldo w ferworze przygotowań zapomniał, że musi się jeszcze rozwieść z Milene Domingues - w każdym bądź razie papiery rozwodowe nie dotarły do Francji. Przyjęcie jednak nie zostało odwołane. Ponoć kosztowało ono Brazylijczyka skromne 400 tys. Euro, ale mówi się nawet o 700 tys.
Na imprezę Ronaldo nie przybędą państwo Beckhamowie, a także Zidane i Raul, którzy grają mecz na rzecz ofiar tsunami w Azji. Mają ponoć być Ronaldinho i Christian Vieri. Zaproszeni są również prezydenci Realu i Interu Mediolan (znowu pewnie będzie mnóstwo plotek o przejściu Adriano do Madrytu).
Zamek Chantilly jest własnością prywatną. To największe prywatne muzeum we Francji. Tylko Luwr ma większe zbiory. Wiszą w nim obrazy takich mistrzów jak Leonardo da Vinci, Rafael czy Boticcelli. Biblioteka zawiera ponad 12000 antycznych księgozbiorów. Ogrody Chantilly są porównywane z tymi z Wersalu (niektórzy twierdzą nawet, że są ładniejsze). W takiej scenerii Ronaldo urządził przyjęcie walentynkowe na 250 osób.
Na zdjęciu: zamek Chantilly, 35 km pod Paryżem
Walentynki Ronaldo
Miał być ślub, ale będzie tylko przyjęcie
REKLAMA
Komentarze (26)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się