REKLAMA
REKLAMA

Gadatliwy Redondo

Fernando Redondo, który zakończył karierę całkiem niedawno znów wystąpił w roli eksperta. Także tym razem trzymał się ściśle tematów związanych z Realem Madryt
REKLAMA
REKLAMA

Fernando Carlos Redondo Neri po tym, jak zakończył karierę niemal bez przerwy udziela wypowiedzi o swoim ukochanym klubie, Realu Madryt. Także niedawno wypowiedział się w mediach. Rozmowa została przeprowadzona dla serwisu uefa.com.
Redondo twierdzi w niej, że Juventus Turyn nie może uważać się za faworyta w potyczce z Realem Madryt w 1/8 finałów Ligi Mistrzów. - Zarówno trener Juve, jak i władze tego klubu wiedzą, że w meczach z Realem nie mogą czuć się faworytami. Mówię tak, bo grałem w Mediolanie jakiś czas i wiem, jak postrzegają Królewskich w Italii. Dla Włochów nieważne jest, jak Realowi idzie w lidze, albo czy przegrali ostatni mecz - mówi El Principe. - Teraz w Turynie są bardziej zajęci swoją dyspozycją, przegrali niedawno dwa spotkania pod rząd. Szukają własnego rytmu. Jednak dalej widać w tej drużynie solidność, jaką zaszczepił w nich Fabio Capello. Walczą o każdą piłkę. Grając przeciwko nim ciężko ich zaskoczyć i stworzyć sobie okazje. Zachwycili mnie swoją grą Nedved, Del Piero i Ibrahimović. Szczególnie podoba mi się Szwed, który pomimo swojego wzrostu jest doskonale wyszkolony technicznie. Juve to drużyna podobnie nacechowana, co Chelsea. Zawsze nadają swoim spotkaniom stałe tempo i trzeba będzie zobaczyć, jak sobie z nim poradzi Barcelona, podpatrzeć to spotkanie. Oba pojedynki 1/8 LM będą podobne, gdyż spotkają się dwa zupełnie odmienne style gry - dodał popularny "Książe", idol madryckiej publiczności.
Oczywiście Redondo nie mógł pozostawić bez oceny przyjścia do Realu Vanderleia Luxemburgo: - Zmiana trenera wpływa na drużynę, bo wytwarza się nowe oczekiwania i odnawiane są nadzieje na lepsze wyniki. Wczesne odejście Camacho spowodowało problem, z którym drużyna sobie nie radziła. Trener, jako mózg drużyny jakim niewątpliwie jest, powinien mieć niepodważalny autorytet. By drużyna grałą dobrze niezbędne jest, by sztab szkoleniowy, włodarze klubu i projekt byli podobnie ukierunkowani, podążali w tym samym kierunku i się go trzymali. To bardzo ważny element futbolu, o czym doskonale wiedzą w Villarreal. Redondo omówił również sytuację w środku pomocy Realu, który długo po odejściu Fernando nie mógł złapać odpowiedniego rytmu: - Beckham według mnie jest bardziej przydatny na flance. Z graczy, którzy są w składzie zdecydowanie najlepiej (przed przyjściem Gravesena) na pozycji defensywnego pomocnika spisywał się Guti. Z taktyką rombu Real jest bardziej rozwinięty. Gravesen może pomóc drużynie, gdyż do tej pory nie było takiego zawodnika w Madrycie. Dobrze jest mieć takiego zawodnika między defensywą, a pomocą. To dobrze robi grupie, bo jeden człowiek kapitalnie może zapobiegać zagrożeniu w tak niebezpiecznej strefie, jaką jest pole między tymi formacjami.
Redondo uważa, że Real czeka ciężki miesiąc: - Madryt zawsze jest kandydatem do tytułów, bo pomimo stylu gry i kryzysu pozostawał w grze. Tej drużyny nigdy nie można skazywać na śmierć. Ten miesiąc będzie decydującym, choć Królewscy przystąpią do niego z pewnością siebie. Jeśli Real przejdzie przez ten okres z sukcesami to możemy od nich oczekiwać wspaniałego końca sezonu.
Jak zwykle Redondo okazał się wielkim madridista. Obyśmy mogli po tym ciężkim okresie być tak samo zadowoleni i optymistycznie nastawieni, jak słynny "Książę".

Ostatnie aktualności

Siódme zwycięstwo!

Ten mecz pokazał całą kwintesencję futbolu. Real powinien ten mecz...

75
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (16)

REKLAMA