Argentyńczyk Luis Carniglia, trener Realu w sezonie 1958-59, w pierwszych sześciu meczach odniósł 6 zwycięstw. Wygrywając z Espanyolem, rekord ten wyrównał Vanderlei Luxemburgo. Dzisiaj stanie przed szansą objęcia samodzielnego prowadzenia. Wystarczy tylko wygrać z Osasuną...
Luis Carniglia przybył na Estadio Santiago Bernabeu w 1957 roku. W tym sezonie zdobył mistrzostwo kraju i Puchar Europy. Jednym z pierwszych wyzwań jakie czekało Argentyńczyka była praca nad doprowadzeniem do formy wielkiego napastnika, Węgra Puskasa (miał dużą nadwagę - skąd my to znamy). Dzięki specjalnie opracowanemu programowi treningowemu Ferenc Puskas odzyskał wigor i skuteczność a stracił 12 kilogramów, co wyszło mu zdecydowanie na dobre.
Passę sześciu kolejnych zwycięstw na początku sezonu 1958 - 59 przerwała Barcelona pokonując Królewskich 0:4.
Pamiętajmy, że Vanderlei Luxemburgo swój sukces osiągnął natychmiast po przyjściu do drużyny. Natomiast Argentyńczyk Carniglia, pracował już z zespołem Realu od ponad roku gdy ustanawiał swój rekord.
Jeżeli Real Madryt wywiezie dzisiaj trzy punkty z trudnego terenu, jakim niewątpliwie jest boisko w Pampelunie, Luxemburgo wyrówna absolutny rekord ligii hiszpańskiej, należący do Jose Manuela Diaza Novo, trenera Sportingu Gijon w sezonie 1979 - 80. Siedem kolejnych zwycięstw z rzędu w siedmiu pierwszych meczach - rekord, który Vanderlei ma na wyciągnięcie ręki.
Rekord Luxemburgo
Trochę historii czyli o zwycięskich passach trenerów Realu Madryt
REKLAMA
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się