Poniższą analizę dla dziennika MARCA wykonał Enrique Ortego. Dołączono do niej powyższe obrazki taktyczne.
Zinédine Zidane wypełnia kolejne etapy jako trener i reaguje na różne wydarzenia z naturalnością zarówno ogromną, jak i zadziwiającą. Na wszystkie. Wyróżnia się zarządzaniem grupą i utrzymywanie motywacji przy serii dobrych wyników, ale to nie wszystko. Wygląda na to, że w swoim drugim sezonie zaczyna pokazywać też umiejętności taktyczne.
W ostatnich meczach Francuz używa tego aspektu ze zręcznością i różnorodnością, które muszą przykuwać uwagę. W poprzednim sezonie nie komplikował sobie życia, zagnieżdżając się w systemie 4-3-3. Zmieniał coś tylko wobec nieobecności czy kontuzji któregoś z członków tercetu BBC lub na podstawie wyniku, kiedy musiał mocniej atakować lub bronić się przed wściekłym rywalem.
Z BBC w grze i bez BBC na horyzoncie
W ostatnich trzech meczach widzieliśmy trzy różne ustawienia. Co więcej, Zidane używał różnych założeń i uwarunkowań taktycznych, którymi dotychczas tak mocno nie operował. Korzystał z nich tylko czasami, a najlepszym przykładem jest wysoki pressing.
Zizou jest wierny idei, że to zawodnicy wyznaczają styl. Zależnie od wystawionych piłkarzy zespół skupia się na różnych funkcjach i zachowuje się w różny sposób. Z BBC drużyna gra bardziej bezpośrednio, szuka sprintów na wolnej przestrzeni i mniej rozgrywa w środku pola. Wszystko przez to, że Bale i Cristiano to bardziej indywidualiści niż gracze szukający zespołu. Benzema nadaje się za to do wszystkiego.
Podważanie tej trójki, bo ekipa wygrywa także bez nich, byłoby zwykłym wykorzystywaniem sytuacji i przede wszystkim byłoby niesprawiedliwe, ale faktycznie z nimi na boisku gra jest bardziej mechaniczna i mniej błyskotliwa. Jest przy tym jednak tak samo efektywna.
Trójka obrońców w finale mundialu
Oba mecze w Japonii zaczynano w klasycznym 4-3-3 z Lucasem zastępującym Bale'a. Kiedy jednak w finale Kashima wyszła na prowadzenie, Zidane zarządził zmianę systemu. Natychmiast. Trójka obrońców (Varane-Casemiro-Ramos), boczni obrońcy na wysokości środkowych pomocników (linia Carvajal-Modrić-Kroos-Marcelo) i trójka atakujących (Lucas-Benzema-Cristiano). To pozwoliło odrobić stratę i zdobyć tytuł.
Czterej mediapuntas na Sevillę
Ryzykowny skład. Do wymuszonych przez kontuzje nieobecności Bale'a, Lucasa, Kovačicia, Ramosa i Pepego doszedł odpoczynek dla Cristiano i Benzemy. Ustawienie między 4-3-3 w ofensywie a 4-1-4-1 w pozostałych fazach. Jeden napastnik, Morata, a za nim czwórka atakujących: James-Modrić-Kroos-Asensio.
Ten dostatek bardzo technicznych i lubiących grać piłką zawodników zaowocował bardziej kombinacyjnym stylem i postawieniem na wyprowadzenie akcji krótkimi podaniami. Co więcej, Modrić i Kroos wybiegali wysoko, wspierając Moratę w pressingu, a w tym czasie James i Asensio pokrywali przestrzeń za ich plecami.
Romb w środku z dwoma napastnikami
Na Granadę przygotowano nowy wariant. W środku pola romb stworzony z zawodników grających bardzo blisko siebie z wierzchołkami w postaci Casemiro i Isco. Boczni obrońcy, Carvajal i Marcelo, wybiegali na wysokość, a nawet wyżej, bocznych pomocników, czyli Modricia i Kroosa. Hiszpan i Brazylijczyk byli wręcz skrzydłowymi, a napastnicy, Benzema i Cristiano, byli skupieni na polu karnym. Do tego wszystkiego doszedł wysoki pressing.
Zidane rotuje również taktyką
Trzy mecze, trzy różne ustawienia
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.