Wczoraj Emilio Butragueño gościł na prezentacji książki "Uczyć się od najlepszych" Gabriela Masfurrolla. Zaraz potem wyjaśnił dziennikarzom, że Robinho jeszcze nie jest zawodnikiem Realu Madryt. Potwierdził, że negocjacje są zaawansowane, ale piłkarz nie podpisał żadnego kontraktu ("As" twierdzi, że Robinho stanie się zawodnikiem Realu prędzej czy później - dop. red.).
- Trzeba ze spokojem podchodzić do tematu, bowiem cały ten proces zajmuje dużo czasu - powiedział o negocjacjach z Santos FC słynny El Buitre - Jestem pewien, że Robinho nie może się opędzić od ofert innych wielkich klubów, bo jest piłkarzem nieprzeciętnym. Jednakże teraz jesteśmy skoncentrowani na grze w lidze i Champions League i wszystkie takie "kaczki" dziennikarskie zakłócają spokój klubu.
Wciąż w perspektywie jest przyjazd Juana Figgera, agenta Robinho. Ma ponoć odwiedzić Madryt 20. lutego i ewentualnie zawrzeć porozumienie z władzami Królewskich, jak utrzymuje "As".
Butragueño prosi o spokój
Po wczorajszej wiadomości o Robinho szybko wypowiedział się Emilio Butragueño, który poprosił o spokój w tej sprawie
REKLAMA
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się