Koszykarze Realu Madryt rozpoczęli nowy rok od porażki w ligowym starciu z Saski Baskonia (77:62). Pablo Laso skomentował przebieg meczu i postawę podopiecznych.
– Mieliśmy dwie wyraźne części meczu. Pierwsza połowa, w której Baskonia miała taką przewagę w zbiórkach, że zdominowała starcie, choć nie na tablicy wyników. Druga połowa i kluczowy moment, czyli trzy spudłowane rzuty osobiste, strata i wsad Tillie’ego. Wtedy zaliczyli serię, która wyrzuciła nas z gry. Baskonia zagrała lepiej od nas i zasłużyła na zwycięstwo – stwierdził Laso.
– Zagraliśmy słabo. Jeżeli zaliczasz dziewiętnaście strat i pozwalasz na trzynaście zbiórek w ataku… Musielibyśmy trafić wszystko, żeby wygrać. Liga jest bardzo wymagająca, jesteśmy świadomi jej trudności. Wydaje się, że jesteśmy Realem Madryt i dlatego wygrywamy mecze, a tak nie jest. Ponieśliśmy dwie porażki na wyjeździe z drużynami, które nas zdominowały. Nie zagraliśmy dobrze, a ja, jako trener, akceptuję to. Cześciowo jest to moja wina, że drużyna nie była w stanie poradzić sobie z tymi meczami lepiej.
– Wiedzieliśmy, że końcówka grudnia i początek stycznia będą trudne. Stały się jeszcze trudniejsze przez kłopoty fizyczne, ale wszystko to musimy zaakceptować. Najłatwiej byłoby traktować to jako wymówkę, a nie zamierzamy tego robić. Pozostało nam wiele pracy. Oczywiście, zawsze czujemy się bardziej komfortowo w Palacio, ale musimy zrozumieć, że wygrywając wyłącznie mecze u siebie nie osiągnięmy takich celów, jakie chcemy.
Laso: Baskonia zagrała lepiej
Komentarz trenera
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się