Samochód-pułapka wybuchł w środę rano w pobliżu centrum wystawowego Ifema na północnym przedmieściu Madrytu. 39 osób zostało lekko rannych, w tym 5 policjantów. 23 osoby przewieziono do szpitali w Madrycie, a pozostałe opatrzono na miejscu.
Eksplozja była silna i uszkodziła budynki należące do dwóch firm. Według ministerstwa spraw wewnętrznych, samochód zawierał 20-30 kg ładunków wybuchowych.
Premier Hiszpanii Jose Luis Zapatero powiedział w Warszawie, że dla terrorystów z ETA i tych, którzy ich wspierają, nie ma miejsca w społeczności politycznej i cywilnej. Odniósł się w ten sposób do zamachu terrorystycznego w Madrycie. Bomby prowadzą tylko do więzienia - podkreślił. Jak dodał, przyszłość Kraju Basków w Hiszpanii zostanie zbudowana mimo terrorystów i wbrew im.
Wieczorem centrum ma odwiedzić rodzina królewska oraz przebywający z oficjalną wizytą w Hiszpanii prezydent Meksyku, Vicente Fox. Król Juan Carlos I ma otworzyć Międzynarodową Wystawę Sztuki Współczesnej ARCO.
Przed wybuchem, anonimowy informator powiadomił telefonicznie baskijski dziennik "Gara" o podłożeniu ładunku wybuchowego na terenie centrum wystawowego. Nie powiedział jednak, o które z dwóch dużych centrów wystawowych w Madrycie chodzi. Policja otoczyła i ewakuowała oba.
W nocy z wtorku na środę policja hiszpańska zatrzymała w kilku prowincjach kraju co najmniej 13 osób podejrzanych o przynależność do ETA.
Zamach terrorystyczny w Madrycie - 39 rannych
Samochód-pułapka wybuchł w środę rano w pobliżu centrum wystawowego Ifema na północnym przedmieściu Madrytu.
REKLAMA
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się