Ya lo he dicho mil veces, pero lo digo una más...Adoro a este tío. pic.twitter.com/YJiH8YGg2q
— Pilar (@psco18) December 11, 2016
Zinédine Zidane, którego radość po golu Sergio Ramosa możemy zobaczyć powyżej, po spotkaniu z Deportivo był gościem RealMadrid TV. Przedstawiamy zapis tej rozmowy z trenerem Królewskich.
Jesteśmy już z trenerem. Zanim zaczniemy chcę powiedzieć, że właśnie w naszym studiu Roberto Carlos powiedział: „Brawo, Zizou!”.
Dziękuję, Roberto [śmiech].
Zacznijmy od meczu. Jak może pan podsumować te połowy, zmiany, modyfikacje taktyczne, remontadę i wsparcie fanów?
Powiedziałeś wszystko. To prawda, że dzisiaj mieliśmy imponujące starcie i bardzo cieszę się z powodu zawodników, bo oddawali duszę do samego końca. Wierzyli do ostatniego momentu, nawet jeśli cierpieliśmy. Szczególnie chodzi o utratę dobrego wyniku, bo wyszliśmy na prowadzenie, ale popełniliśmy błąd i je straciliśmy. Czasami tak już jest, ale do końca wierzyliśmy w odrobienie strat. To się udało, to był szalony mecz, ale cieszę się, bo zawodnicy byli fenomenalni.
Skąd ta wiara w tej drużynie? I dlaczego sprawiają, że fani też tak mocno w nich wierzą?
Chodzi o to, że ciężko pracują i wykonują ogromny wysiłek. Robią to, wierząc, że można dzięki temu osiągać wielkie rzeczy. Dzisiaj znowu to widzieliśmy. Wiesz, naprawdę nie jest łatwo przegrywać 1:2 po tym, jak się prowadziło. Jednak zachowaliśmy spokój, byliśmy pozytywnie nastawieni i każdy do końca był gotowy dać z siebie wszystko. Wiele dały nam zmiany, ale wszyscy rozegrali dobre spotkanie.
Zapisuje pan nową historię Realu, notując rekord meczów bez porażki, który był niepobity od sezonu 1988/89. Na razie jest ich 35. Jak się dochodzi do takiego wyniku? Jak pan zmienił się też na tej drodze od jednego do drugiego starcia z Deportivo w lidze?
Nie, nie, chcę tutaj podziękować piłkarzom. Naprawdę, dziękuję za to, co robią, bo to oni walczą na boisku. Dziękuję też kibicom, bo oni również pomagają w radzeniu sobie w takich końcówkach meczów.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się