Sergio Ramos udzielił wywiadu po meczu z Deportivo jeszcze na murawie. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi Hiszpana.
– Wiara czy tradycja? Przypadek [śmiech]. Kiedy walczysz do końca z wiarą i chęciami na zmianę, to takie rzeczy przychodzą. To był świetny mecz, chociaż popełniliśmy błędy, które oni wykorzystali przy bramkach i musieliśmy gonić wynik. Ruszyliśmy po zwycięstwo, kiedy zostawało niewiele, ale udało się. Kto pracuje, dostaje wyniki, ale trzeba to przemyśleć i wiele poprawić. Deportivo też zagrało doskonale.
– Błędy? Nie chce nikogo wskazywać. W pierwszej połowie mieliśmy okazje, potem zostawiliśmy sporo miejsca i oni to wykorzystali. Na koniec udało się jednak zdobyć trzy punkty i osiągnąć cel. Teraz jedziemy cieszyć się mundialem.
– Rekord? Cieszę się, że mogę pomagać drużynie. Najważniejsza jest grupa i dalsze wygrywanie.
– Strefa Cesariniego jest już strefą Ramosa? Niech ludzie nazywają to, jak chcą. Ja chcę dalej pracować i się poprawiać, żeby po zakończeniu kariery mieć godne pozazdroszczenia osiągnięcia, które będą trudne do wyrównania dla następnych, którzy tu przyjdą.
– Celebracja? Mój tata wczoraj miał urodziny, to dla niego, symbol brody i zdmuchiwania świeczek.
Ramos: Kiedy walczysz do końca, przychodzą takie rzeczy
Pierwsze komentarze Hiszpana
REKLAMA
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się