REKLAMA
REKLAMA

Czy Cristiano pójdzie do więzienia?

Odpowiadamy na falę spekulacji
REKLAMA
REKLAMA

Fiskus rozpoczął inspekcję rozwiązań i zachowań podatkowych Cristiano Ronaldo. Organ zajmujący się tą sprawą prosi o czas i spokój przy pracy, ale szczególnie w Katalonii sprawa nabiera na znaczeniu. Niektórzy dochodzą dzisiaj do informacji, że Portugalczyk pójdzie do więzienia na sześć lat i świętują, że dostanie większą karę niż Leo Messi. O co faktycznie chodzi? Czy Ronaldo niedługo zamiast do szatni będzie wchodzić do więziennej stołówki? Odpowiedź jest jedna: inspekcja dopiero się rozpoczęła, a każda informacja o więzieniu to potężna spekulacja.

Wszystkie plotki co do długości kary w potencjalnym wyroku, także te ze strony polskich dziennikarzy, szczególnie tych sympatyzujących z Barceloną, to na razie właśnie tylko spekulacje. Sytuacja jest taka, że fiskus musi wszystko zbadać i ocenić, czy doszło do przestępstwa. Wiele osób podaje, że Cristiano na pewno pójdzie siedzieć, bo ukrył przynajmniej 150 milionów euro. Problem jest taki, że w Hiszpanii nie zapisano w prawie żadnych widełek z kwotami i skierowanie sprawy do prokuratury to bardzo subiektywna decyzja organów śledczych.

Przypomnijmy, że według skradzionych dokumentów, które opublikowało El Mundo, Ronaldo przepuścił przez Wyspy Dziewicze prawie 150 milionów euro z tytułu praw do swojego wizerunku. Ostatecznie zgłosił niektóre z operacji do hiszpańskiego fiskusa, ale od całej kwoty zapłacił 4% podatku. Teraz fiskus bada, czy doszło do naruszeń i na jaką skalę. Możliwe rozwiązania to oddalenie sprawy, grzywna, ale też wyrok karny.

W ostatnich latach podobne oskarżenia ciążyły na Mourinho i Carvalho. Trener, który zarządzał swoimi prawami do wizerunku w podobny sposób do atakującego i który zatrudnił tę samą kancelarię do obrony, ostatecznie zapłacił różnice, jakie wskazał fiskus i nie dostał żadnego wyroku. Z drugiej strony stoper został oskarżony o przestępstwo podatkowe i obecnie jego sprawą zajmuje się prokuratura.

Inspekcja fiskalna dotycząca Cristiano na dzisiaj trwa tylko ze strony fiskusa. Po jej zakończeniu odpowiednie organy mogą skierować sprawę do prokuratury, a potem może ona trafić do sądu. Na razie jednak nic o tym nie wiadomo i wszelkie spekulacje o kilku latach więzienia czy tym samym procesie, przez jaki przechodził Messi, to po prostu zabawa w atakowanie Portugalczyka.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (95)

REKLAMA