James Rodríguez nie przechodzi w Realu Madryt przez najlepszy okres. Do ratowania wyniku w Barcelonie Zidane wybrał przed Kolumbijczykiem Asensio i Mariano. W pierwszym składzie pozycję wywalczył sobie Isco. To wszystko przy nieobecnościach Bale'a i Moraty.
W czasie lotu do Madrytu piłkarze analizowali spotkanie i sytuację, jaka stworzyła się w lidze już po wizycie na stadionie najgroźniejszego rywala. Wieczorem wszyscy zaplanowali różne aktywności, które miały pomóc im odpocząć po meczu i zrelaksować się.
Ekipa z lotniska do Valdebebas, gdzie gracze zostawili w piątek samochody, dotarła o 22:30. Wszyscy zaczęli się rozjeżdżać, oprócz jednego piłkarza. MARCA informuje, że James poprosił o strój treningowy i wykonał indywidualną sesję w klubowych budynkach. Dziennik twierdzi, że to sposób Kolumbijczyka na poradzenie sobie ze swoją obecną sytuacją.
Atakujący samodzielnie popracował późnym wieczorem w Valdebebas. James pokazuje, że mu zależy i że walczy ze swoją sytuacją, która według wielu ekspertów czy kibiców może doprowadzić go już tylko do letniego transferu. MARCA chwali Kolumbijczyka za ten bunt i walkę do końca. Czytamy, że widać zawodnika z charakterem, który wie, że wszystko można odwrócić pracą, nawet wtedy, gdy najłatwiej jest wszystko rzucić i się poddać.
Co zrobił James po powrocie z Klasyku? Trenował
MARCA chwali nastawienie Kolumbijczyka
REKLAMA
Komentarze (42)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się