Poniższą analizę dla dziennika MARCA wykonał Enrique Ortego. Dołączono do tego powyższy obrazek taktyczny z ustawieniem od pierwszej minuty i schematem po zmianie w 55. minucie.
Zidane pierwszy dzień bez Bale'a rozwiązał, wystawiając Lucasa na jego naturalnej pozycji. Bez wątpienia to Hiszpan jest zawodnikiem z tej kadry, który najlepiej może odpowiedzieć na potrzebę pokrycia tego, co daje Walijczyk, czyli szerokości, głębokości, przyśpieszenia i dryblingu. Z kolei zamiast uderzeń oferuje dobre wrzutki z bocznych sektorów. Jedyna duża różnica to gra w powietrzu.
Poza tym czekano na kolejną szansę Jamesa. Dostał ją i nie wykorzystał okazji. Kiedy schodził w 70. minucie, w pamięci pozostawało niewiele z jego zagrań. Bardziej aktywny w pierwszej połowie niż drugiej, ale ogólnie nie miał żadnego wpływu na grę swojego zespołu.
Zidane ustawił go na początku na lewej flance w ustawieniu 4-4-2. Miał swobodę w schodzeniu do środka i byciu łącznikiem między Modriciem i Kovačiciem a dwoma napastnikami. Z czasem chował się coraz bardziej na skrzydle i coraz mniej uczestniczył w kreowaniu akcji. Ani jednego strzału czy podania, które zostało zapamiętane.
Zmiana taktyczna Zidane'a
Francuz widząc, że Sporting przejął środek pola i dzięki temu cały mecz, w 55. minucie zmienił ustawienie drugiej linii. Przeszedł na grę trójkątem, którą widzimy, kiedy do dyspozycji jest podstawowa jedenastka. Modrić był środkowym wierzchołkiem, a przed nim biegali James po prawej stronie i Kovačić po lewej. Zespół się wydłużył, ale ostatecznie nie przełożyło się to na grę ofensywną.
Przez ten manewr Cristiano wrócił na lewe skrzydło i tam skończył spotkanie. Dawno nie rozegrał tylu kolejnych minut bez przechodzenia na miejsce napastnika.
Kiedy na murawie pojawili się Asensio i Isco, zajęli odpowiednio pozycje Jamesa i Kovačicia. Bardzo aktywny był szczególnie ten drugi.
Lucas grał jako Bale, James grał jako praktycznie nikt
Taktyczne podsumowanie meczu
REKLAMA
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się