Jako pierwszy z drużyny przed kamerami nowej Realmadrid TV zadebiutował bramkarz Królewskich.
Czy Iker Casillas chciałby być najlepszym bramkarzem na świecie?
O to walczę każdego dnia. I dzień, w którym tak się stanie, będzie dla mnie bardzo szczęśliwy.
Czego Ci jeszcze brakuje, aby osiągnąć ten cel ? Co musisz poprawić ?
Nie ma jednej rzeczy, którą muszę poprawić. To raczej wiele drobnych mankamentów. Nie wierzę w to, że są piłkarze idealni. Myślę raczej, że każdy z nas został obdarzony talentem i umiejętnościami, ale każdego dnia musimy pracować nad udoskonaleniem tego co już posiadamy.
Oprócz celu, o którym mówiliśmy, masz jeszcze jakieś inne plany, które starasz się realizować ?
W wymiarze sportowym i osobistym chciałbym jak najwięcej osiągnąć z reprezentacją naszego kraju. Musimy wreszcie uszczęśliwić Hiszpanię wygraniem Mistrzostw Świata lub Europy. Dzień, w którym wzniosę któryś z tych Pucharów, będzie najwspanialszym w moim życiu.
Czy nie masz czasami pretensji do atakujących, że nie wracają by bronić własnej bramki ?
Każdy ma swoje zadania do wykonania, myślę jednak, że od półtora roku gra wszystkich zawodników w defensywie uległa poprawie. Jeszcze tylko Ronaldo...
W Brazylii mówi się żartobliwie, że jeżeli ktoś chce zostać bramkarzem, to tylko dlatego, że jest niespełna rozumu...
No cóż, u mnie wyglądało to inaczej. Mój ojciec był znudzony bronieniem więc zaczął wstawiać do bramki mnie. Póżniej dostałem od wujostwa bluzę bramkarską i rękawice i tak się zaczęło.
Zmieniając temat, z Realem wygrałeś prawie wszystko co było do wygrania. Czujesz jeszcze głód zwycięstw w klubowej rywalizacji ?
Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Gdy wygrałem pierwszy tytuł ligowy bardzo chciałem wygrać po raz drugi, gdy tak się stało, chciałem być tym najlepszym kolejny raz. Tak samo z Ligą Mistrzów. Zawsze pragnę więcej. Teraz przybyło mi chyba kilka siwych włosów gdyż znów odpadliśmy z Pucharu Króla. A przecież oprócz mnie jest jeszcze wielu zawodników w Realu, którzy tego trofeum nie zdobyli.
Iker, czy wierzysz w przeznaczenie?
W moim życiu miało miejsce kilka wypadków, które spowodowały, że wierzę w przeznaczenie. A także w to, że trzeba korzystać z chwili, korzystać z sytuacji w której człowiek właśnie się znalazł.
A przeznaczeniem Casillasa jest nadal grać w Realu ?
Oczywiście. Jestem tutaj od ósmego roku życia. Czyli już piętnaście lat. Moim planem i celem jest grać tutaj do końca swej kariery.
Co kojarzy Ci się z nazwiskiem Del Bosque ?
-Spokój, pewność siebie, zaufanie. To, że gdyby nie on, być może nie byłbym teraz w tym miejscu.
Carlos Quieroz.
Pierwsze sześć miesięcy rewelacyjne. To, co stało się póżniej, nie było jego winą, tylko naszą, przynajmniej ja nie winię go o tak koszmarny koniec sezonu.
Jose Antonio Camacho,
Prawdziwy walczak, twardy człowiek. Wiele razy pomógł mi w trudnych momentach, także w reprezentacji, gdy nie byłem numerem jeden w bramce lub podczas Mistrzostw Świata w Azji. Jestem mu szczerze wdzięczny.
Mariano Garcia Remon.
Objął zespół w bardzo trudnym momencie i myślę, że wybrnął z tego świetnie. Zawsze można było na niego liczyć.
Vanderlei Luxemburgo.
To człowiek, który ma wiele pomysłów i wizję gry Realu. Przyszedł tutaj po to, aby osiągnąć z tym zespołem naprawdę bardzo, bardzo wiele. Jest szorstki podczas meczów i treningów, ale poza placem gry to raczej dobry kolega, a nie surowy trener.
Iker Casillas - pierwszy wywiad
Jako pierwszy z drużyny przed kamerami nowej Realmadrid TV zadebiutował bramkarz Królewskich
REKLAMA
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się