Królewscy w czasie plagi kontuzji i niepewności co do życia bez Kroosa, Casemiro, Pepego i Moraty odzyskują zawodnika, który jest dla ekipy więcej niż piłkarzem. Do środka obrony wraca Sergio Ramos – kapitan, lider zespołu i koszmar Atlético Madryt.
Hiszpan pauzował od 9 października z powodu kontuzji kolana, ale uporał się z urazem akurat na początek okresu z najtrudniejszymi starciami w tej rundzie. Wszystko zaczyna się na Vicente Calderón. Ramos przeciwko Rojiblancos zdobył 4 gole. Dwa z nich padły w niezapomnianych finałach Ligi Mistrzów. Będą to dla niego 34. derby i do grudniowego Klasyku będzie to rywal, z którym grał najczęściej (wtedy też po raz 34. zmierzy się z Barceloną). Bilans tych pojedynków jest co najmniej pozytywny, patrząc na ostatnie serie ekipy Simeone: 19 wygranych, 7 remisów i 7 porażek.
Ten powrót na wczorajszej konferencji podsumował także Zidane: „To nasz kapitan. Widzieć go z nami to radość, bo znamy jego znaczenie. Jednak nie chodzi tylko o boisko. Jest bardzo ważny dla grupy, bo jest świetnym zawodnikiem, ale też bardzo dobrym człowiekiem. Jest bardzo ważny dla takiego zespołu jak ten Real Madryt. Radzi sobie fenomenalnie”.
Powrót bestii
Sergio Ramos gotowy do gry
REKLAMA
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się