O 12:54 Profe Ortego odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne piłkarzy Atlético zakończył wtorkowy trening. Simeone ostatnią fazę z ćwiczeniami rozciągającymi obserwował w milczeniu. Długo stał nad Gabim, którego musiał poprosić na bok, bo kiedy wszyscy skierowali się do szatni, szkoleniowiec i kapitan udali się pod linię boczną. Obaj stworzyli ciekawy obrazek: zawodnik usiadł na murawie, a trener na piłce podanej przez jednego z pracowników.
Na początku mówić miał tylko Simeone, mocno gestykulując, jakby wyrzucając coś graczowi. Gabi milczał i słuchał. Po kilku minutach zaczął się tłumaczyć. Wszystko trwało 20 minut, ale dziennikarze twierdzą, że dużo dłużej przemawiał Argentyńczyk.
Hiszpanie podają, że Simeone nie tylko analizował postawę drużyny w lidze, gdzie z pozycji lidera spadła ona do 6 punktów straty do Realu Madryt, ale też zbeształ kapitana za jego ostatnie słowa o Koke. „On teraz gra w środku i radzi sobie dobrze, ale chyba jesteśmy słabsi w obronie. Musimy stać się mocniejsi w tyłach i pracować razem na jeden cel”, powiedział w poniedziałek Gabi.
Co ciekawe, na pierwszym treningu po wrześniowej przerwie na kadrę odbyło się takie samo spotkanie Simeone i Gabiego. Wtedy jednym z tematów mogły być słowa Griezmanna, który mocno skrytykował zespół. Wtedy mimo wszystko można było stwierdzić, że trener i zawodnik rozmawiali jak równy z równym. Dzisiaj przemawiał przede wszystkim Argentyńczyk, a kapitan słuchał, co wskazuje na to, że obaj panowie mieli do rozstrzygnięcia przed derbami jakiś zgrzyt.
Długa rozmowa Simeone z Gabim
Zgrzyt między trenerem a kapitanem przed derbami
REKLAMA
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się