Wczoraj na treningu doszło do sprzeczki między Luisem Figo, a Michelem Salgado. Sytuacja wyglądała tak: Michel Salgado próbował wślizgiem odebrać piłkę Figo. Efektem tego był upadek Portugalczyka, który wstał i oddał kopniaka bocznemu obrońcy. Wtedy obaj stanęli twarzą w twarz i doszło do wymiany poglądów. Nim sytuacja się zaogniła wkroczyli koledzy. Jak powiedział wczoraj Luxemburgo wszystko między tą dwójką, która dzieli i rządzi na prawej stronie boiska, jest już w porządku.
Takiej okazji nie mogli przegapić dziennikarze katalońskiego Sportu. Według nich Figo nie potrafi oddzielić swoich humorów od boiska. Powodem tego jest kontrakt, który kończy się z czerwcem 2006 roku, a klub nie ma zamiaru go odnawiać. Wczoraj ofiarą humorów był Salgado, a wcześniej Cesar Jimenez.
Sprzeczka Figo i Salgado
Wczoraj na treningu doszło do sprzeczki między Luisem Figo, a Michelem Salgado
REKLAMA
Komentarze (36)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się