Guti udzielił kilku wypowiedzi dziennikowi Marca. Mówił między innymi o swoich marzeniach:
- Chciałbym być zawodnikiem podstawowego składu cały sezon. Wiedzieć co muszę zrobić by grać zawsze. Bywały już okresy, w których grałem dużo, ale nigdy cały sezon. To jedno z moich wyzwań. Powody tego są różne. Tranfery nowych zawodników, zmiany trenerów, czy chwile, gdy miałem pechowe kontuzje, jak ostatnio zatrucie przed Calderon. To normalne rzeczy, które przytrafiają sie w mojej profesji. Wychodzę jednak z założenia, że jestem użyteczny dla drużyny i kiedy drużyna mnie potrzebuje zawsze jestestem gotów by coś do niej wnieść. Gdyby tak nie było, już dawno nie byłoby mnie w Madrycie.
Jedno z pytań dotyczyło wizerunku piłkarza, który ciągle zmienia fryzury, ma tatuaże: - Uważam, że to całkowicie różne rzeczy. Myślę, że piłka nożna to nie tatuaże, czy inne tego typu sprawy.
Dalej wychowanek mówił, że czuje się pavonem i skomentował wypowiedź Roberto Carlosa, który winił młodych za porażkę w Copa del Rey: - Pavon to młody piłkarz, który jest wychowankiem i stara się dostać do pierwszej drużyny. Ta definicja dotyczy też i mnie. Sam przechodziłem taki okres, dzięki czemu jestem tutaj już dziewięć lat. Wypowiedź Roberto Carlosa zabolała mnie, ale nie jako pavona tylko jako członka drużyny. Nie jest łatwo wejść z ławki i zagrać od razu tak, żeby wszystko zadziałało. Młodzież nie jest winna. Wszyscy jesteśmy winni odpadnięcia z Copa del Rey.
Zapytany o wypowiedź Mourinho, który stwierdził, że nie lubi piłkarzy-gwiazd Hollywoodu, odpowiedział ironicznie: - Każdy ma swój styl, ale myślę, że te gwiazdy Hollywoodu zdobyły więcej tytułów niż on.
Guti mówił jeszcze o tym, że numer 14 to nie hołd dla Cruyffa, a dla rodziny, że najgorsza rzecz w piłce nożnej to brak prywatności, a także bardzo chwalił Beckhama.
Guti chce grać
Guti udzielił kilku wypowiedzi dziennikowi Marca
REKLAMA
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się