Dziennik MARCA potwierdza nocne doniesienia radia COPE o spotkaniu trenera z drużyną. Ekipa zamknęła się z Zidane'em w jednej z sal w Valdebebas na ponad pół godziny, żeby przeanalizować ostatni okres zespołu.
Spotkanie odbyło się w sali do analiz wideo, ale nie puszczano żadnych filmików. Po prostu rozmawiano, debatowano i analizowano, głównie mecz z Legią. Chodziło o to, żeby zebrać cały zespół, również kontuzjowanych, którzy nie pracują z ekipą na murawie. Jednym z wniosków było to, że w dziwnych 90 minutach z Warszawy widać było wiele wspólnych punktów z innymi słabszymi spotkaniami w tym sezonie.
Gazeta cytuje nawet jednego z kapitanów, który nie wystąpił w Warszawie [chodzi o Ramosa, Marcelo lub Pepego]. „Albo bronimy wszyscy, albo nie ma czego szukać”, miał powiedzieć ten zawodnik w odniesieniu do pracy atakujących, szczególnie tercetu BBC. Podobne przesłanie Zidane wysłał na dzisiejszej konferencji prasowej, gdy przypomniał, że bronienie nie zależy tylko od czwórki defensorów i jednego pomocnika.
To spotkanie ma swoje znaczenie. Takie rozmowy nie są normalne, ale pokazują też, jakie wymagania stawiają sobie zawodnicy i trenerzy, którzy w tym sezonie jeszcze nie przegrali meczu, prowadzą w La Lidze, są o dwa punkty od awansu w Lidze Mistrzów, praktycznie przeszli do kolejnej rundy w Pucharze Króla i zdobyli Superpuchar Europy.
Zmiany mają być zauważalne już w starciu z Leganés, ale przede wszystkim w okresie po reprezentacjach, gdy Real zagra z Atleti, Sportingiem, Barceloną czy Borussią oraz poleci na klubowy mundial.
„Albo bronimy wszyscy, albo nie ma czego szukać”
MARCA o spotkaniu zespołu z Zidane'em
REKLAMA
Komentarze (23)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się