Sytuacja wyjątkowa, niespotykana w ostatnich latach rywalizacji w europejskich rozgrywkach koszykarskich. Real Madryt rozegra w ciągu trzech dni aż dwa mecze, bowiem tego wymaga od niego nowy format zawodów. Co więcej, na drugie starcie będzie musiał się udać do Mediolanu, gdzie po raz ostatni gościł w 2014 roku, przy okazji finałowego turnieju Euroligi. Wówczas wizyta zakończyła się porażką i niespełnionym marzeniem.
EA7 Emporio Armani będzie dla madryckiego zespołu drugim euroligowym rywalem w tym tygodniu. Choć przed rokiem drużyna ta nie poradziła sobie nawet z pierwszych etapem rozgrywek, niepowodzenie nadrobiła na krajowym podwórku, gdzie sięgnęła po mistrzostwo i puchar, uzupełniając komplet włoskim Superpucharem. Chciałaby z pewnością nawiązać do bogatych tradycji klubu i pokazać się z dobrej strony także w EuroLidze, a ma do tego bardzo dobre warunki.
Madrytczycy udali się w podróż do Mediolanu w zupełnie innych humorach niż dwa lata temu, gdy wchodzili na pokład samolotu z wejściówkami do Final Four. Wtorkowe starcie z Baskonią przyniosło sporo zawodu. Większy ból niż sama porażka sprawiła postawa zawodników, mających kłopoty z solidnym zaangażowaniem się w grę. Nadchodzący pojedynek powinien udowodnić, że był to jedynie słabszy wieczór, wypadek przy pracy.
EA7 Emporio Armani Milano zagra z Realem Madryt w czwartek, o godzinie 20:45, w Mediolanum Forum. Spotkanie zostanie rozegrane w ramach 4. kolejki sezonu zasadniczego Turkish Airlines EuroLigi. Transmisję zapowiedział Polsat Sport Extra.
EuroLiga po raz drugi w tygodniu
Koszykarzy czeka starcie w Mediolanie
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się