REKLAMA
REKLAMA

Ancelotti: Musiałem słuchać, gdzie chce grać Ronaldo

Włoch o stosunkach z piłkarzami
REKLAMA
REKLAMA

Carlo Ancelotti, były szkoleniowiec Królewskich, a obecnie trener Bayernu Monachium, opowiedział dziennikowi Daily Mail o szansach Chelsea, jego byłego klubu, w Premier League i aklimatyzacji w Niemczech. Gazeta zapytała także Włocha o stosunki z piłkarzami i traktowanie ich na zbyt partnerskich zasadach. Carletto odpowiedział na to, używając przykładu z Realu Madryt.

– W moim doświadczeniu, gdy masz problem z drużyną, gdy nie ma wyników, to zawsze pojawia się ta krytyka, że musisz być twardszy wobec graczy. Jednak to nie jest mój styl i nie potrafię być twardy w taki sposób. Także dlatego, że uważam, iż nie jest to dobra droga. Jako szkoleniowcy jesteśmy oceniani w każdym roku, w każdym sezonie, w każdym miesiącu, w każdym dniu. Kiedy jednak prowadzisz ekipę, musisz pokazać swój charakter, nie możesz być fałszywy. Nie możesz kłamać, rozmawiając z piłkarzem twarzą w twarz. To jest mój styl. Oczywiście gdy masz powód, trzeba zachowywać się twardo.

– Przykłady? Weźmy Real Madryt. Ronaldo był najważniejszym graczem i musiałem słuchać, gdzie chciałby grać i próbować potem się do tego dostosować. Jednak to nie było tak trudne, bo Ronaldo lubił występować na lewej stronie, Benzema był fantastycznym napastnikiem, a Bale był na prawej flance. Myślę, że to było dobre.

– Po odejściu z Realu nie tęskniłem za piłką, bo już w listopadzie wiedziałem, że w czerwcu zacznę pracę w Bayernie. Fajnie było zrobić sobie przerwę.

– W 2013 roku nie zostałem trenerem United, ponieważ wcześniej rozmawiałem już z Realem Madryt. To był jedyny powód. Manchester to oczywiście fantastyczny klub i każdy chce być menadżerem tej drużyny. Ja jednak byłem już po słowie z Realem Madryt.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (43)

REKLAMA