REKLAMA
REKLAMA

Wysoki pressing i mocny rytm

MARCA o grze Athleticu
REKLAMA
REKLAMA

Autorem poniższej analizy w całości jest Enrique Ortego z dziennika MARCA. Tutaj można znaleźć dołączy do tekstu obrazek z ustawieniem Athleticu i ofensywnymi wariantami na to spotkanie.

Prawdopodobnie dzisiaj na Bernabéu nie zobaczymy prawdziwego Athleticu. Jego poważne braki wpłyną na grę, ale Valverde pozostanie wierny swojemu stylowi. Po trzech latach to już w pełni dopasowana do ekipy taktyka. Zawodnicy całkowicie wierzą w zamysły szkoleniowca.

Banałem jest stwierdzenie, że jeśli z drużyny wyjmiesz trzech podstawowych obrońców [De Marcos i Yeray są kontuzjowani, a Balenziaga zawieszony], względnie czwartego [Bóveda zaczął sezon w pierwszym składzie], oraz najlepszego strzelca [uraz Aduriza], ekipa to odczuje. Nawet jeśli wraca Beńat, lider i sterujący grą.

Ważnym czynnikiem może być też dyspozycja fizyczna. Baskowie opierają na tym aspekcie swoje mecze. Wielu twierdzi, że to ich najmocniejsza zaleta. Athletic swój mecz grał w czwartek w Lidze Europy, 48 godzin po Królewskich. Gdy ci zaczynali przygotowania do dzisiejszego starcia, ekipa Valverde nie zmierzyła się jeszcze z Genkiem.

Gra drużynowa: szuka gry na połowie rywala
Odstawiając te czynniki na bok, Athletic powinien być dzisiaj odważną ekipę z wysuniętą obroną, która próbuje grać więcej na połowie rywala, która naciska jak najwyżej, która narzuca wysoki rytm i która mocno szuka skrzydeł oraz dośrodkowań, nawet jeśli zabraknie Aduriza, który świetnie się odnajduje w tej grze.

Prawdą jest jednak także to, że taką intensywność Athletic najbardziej pokazuje na San Mamés. Najlepszy dowód to starcie z Barceloną z tego sezonu. Wtedy pressing Basków sprawił, że Ter Stegen wykonał najwięcej podań w swojej ekipie, więcej niż Messi czy każdy z zawodników gospodarzy.

Ustawienie się nie zmienia. Valverde zaczyna od 4-2-3-1, które w ataku przechodzi na 4-2-4. Raúl García staje się drugim napastnikiem, a boczni pomocnicy szukają strzałów, zostawiając flanki defensorom.

Gra w obronie: brak doświadczenia
Wiadomo, że zespół zawsze należy oceniać jako całość, a nie przez ciągłość obrony czy skuteczność ataku, ale Baskowie mogą dzisiaj bardziej cierpieć z tyłu przez brak zgrania i doświadczenia wystawionej czwórki. To będzie całkowicie nowe zestawienie. W lidze Lekue był podstawowym graczem 2 razy, Etxeita raz, a Saborit pierwszy raz wyjdzie od początku. Tylko Laporte jest niepodważalnym piłkarzem, chociaż miewał już lepsze okresy.

Gra w środku pola: Beńat, szef prac
Uwagę zawsze przywołuje sposób, w jaki ludzie Valverde rozstawiają się w środku pola. Dwóch środkowych pomocników gra na różnych wysokościach: San José staje przed stoperami z obowiązkami ściśle skupiającymi się na odbiorze, a Beńat zajmuje się rozgrywaniem.

To on rządzi. Wraca po piłkę, rozrzuca według upodobania, najczęściej na boki, po czym włącza się do ataku z drugiej linii, czekając na drugie piłki lub ponowne rozegranie. Trzecia linia środka pola to Raúl García, który wyróżnia się w bezpośrednim ataku.

Gra w ataku: bez Aduriza to zagadka
Kiedy wszystkie mecze w lidze rozegrałeś z jednym napastnikiem, to brak Aduriza staje się wielkim problemem. Tak wielkim, że pojawia się mnóstwo wariantów. Z przodu można wystawić samego Merino i nie wpływać na resztę. Można też coś poprzekładać, wstawiając Williamsa [szybkość i przebojowość] czy przesuwając do przodu Raúla Garcíę.

11 lat bez wygranej: Athletic nie wygrał na Bernabéu od sezonu 2004/05, wtedy też trenerem był Valverde.
Inne serie z tego sezonu: W tych rozgrywkach Baskowie przełamali już trzy negatywne serie z Deportivo, Granadą i Sociedadem oraz jedną pozytywną ze Sportingiem.
Najlepsze w Athleticu: Dobry pressing po stracie i świetny bezpośredni atak.
Najgorsze w Athleticu: W rozegraniu mocno zależy od Beńata. Do tego spore braki i krótki odpoczynek.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA