REKLAMA
REKLAMA

Zidane odwiódł Abnera od zakończenia kariery

Brazylijczyk w sobotę wrócił do gry
REKLAMA
REKLAMA

„Nie, nie zakończysz kariery”. Scena była dramatyczna. Abner, po tym jak po raz trzeci nabawił się poważnej kontuzji kolana, spotkał się z Zinédine’em Zidane’em, żeby powiedzieć mu o swoich zamiarach. „Nie, nie zakończysz kariery”, odpowiedział Zizou. Kilka dni wcześniej Brazylijczyk przewrócił się na murawę podczas treningu w Valdebebas. Jego koledzy byli w szoku, widząc, że kolejny raz trzyma się za kolano. Ta kontuzja załamała dziewiętnastolatka, który dopiero co odzyskał uśmiech po dwóch poprzednich urazach.

W sobotę Abner znów „zadebiutował” w barwach Castilli. Wszedł na boisko po ponad rocznej przerwie. Zagrał przez pół godziny i pozostawił po sobie dobre wrażenie. Pierwszym krokiem do powrotu na murawę były słowa trenera, później przyszła pora na upór, ciężką pracę i wsparcie kolegów. To wszystko pomogło Abnerowi wrócić do zdrowia. Mecz na Salto del Caballo z Toledo był dla niego dopiero czwartym spotkaniem w ciągu trzech sezonów w Castilli. Mimo tego w klubie cały czas wiąże się nadzieje z brazylijskim obrońcą.

Real Madryt ściągnął Abnera z myślą o przyszłym następcy Marcelo w pierwszej drużynie. Ostatnie lata zatrzymały jednak rozwój Brazylijczyka, który już myślał o zakończeniu kariery. Odwiódł go od tego Zidane, a teraz Abner przyznał rację Francuzowi. W klubie ciągle wierzą, że jeśli zawodnika będą omijały kontuzje, będzie on w przyszłości grał w pierwszej drużynie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA