REKLAMA
REKLAMA

R.Carlos: Nie chciałem nikogo urazić

Dłuższa wypowiedź R.Carlosa na temat młodszych graczy madryckiej jedenastki
REKLAMA
REKLAMA

Roberto Carlos był wczoraj zaskoczony rozgłosem, towarzyszącym jego deklaracji o grze wychowanków z Realem Valladolid. Kapitan czwartkowego meczu wyjaśnił dziennikarzom, że nie chciał nikogo obrażać, a w szczególności młodych piłkarzy:
- Nigdy nie chciałem oskarżać o złą grę kogokolwiek z zespołu. Wszyscy ponoszą równą odpowiedzialność za grę zespołu. Sam z kolei spędziłem tu wiele lat i jestem zawsze chętny pomagać młodszym. Mogą prosić mnie o przysługi i zrobię, co tylko będę mógł w danym momencie. Nasza gra z Valladolid zakończyła się porażką – w moim mniemaniu był to tylko wypadek przy pracy. Po meczu składałem deklaracje jako kapitan i stwierdziłem, że zarówno starsi gracze jak i młodsi są źli, dotknięci bolesną porażką. Szczególnie, że naprawdę mogliśmy to spotkanie zwyciężyć. Pytano mnie, jak to się stało, w jaki sposób Valladolid wyeliminowało nas z Copa del Rey. Odpowiedziałem, że to nie było nasze spotkanie, wielu graczy z podstawowego składu nie weszło na boisko od pierwszych minut. Grali młodzi ludzie, mający wielki potencjał i to oni powinni zabrać głos w sprawie tego meczu. Wierzę, że są dobrzy i ich proces "wdrażania" w profesjonalną piłkę zakończy się nie długo. Dla nich możliwość zagrania w Pucharze Króla była dobrą okazją do pokazania, że w Realu żyją jeszcze inni zawodnicy, niż Zidane, Ronaldo czy Figo. Luxemburgo wiedział to najlepiej i dlatego dal im szansę. Być może potrzebujemy motywacji, która przecież nie jest jedynym składnikiem gry wielkiej drużyny. Mianowicie brakuje – zarówno starszym jak i młodszym – samokrytyki. Jeśli skrzywdziłem młodszych, to bardzo za to przepraszam. Powinniśmy być zjednoczeni i utrzymywać ze sobą dobre kontakty.

Brazylijczyk wypowiedział się także na temat wszelkich waśni w drużynie:
- Jeśli ktoś myślał, że nas skłócił, to jest w błędzie. Trzymamy się wspólnie na boisku i poza nim, zespół jest w dobrym momencie sezonu. Być może niektórym zależy na tym, by zasiać niezgodę wśród nas, Madridistów, ale sami dobrze widzą, że jesteśmy silni i zjednoczeni. Nadal możemy wygrać La Liga – kończy Roberto Carlos.

Ostatnie aktualności

Próby na Mallorce

Guti wraca do składu, Gravesen prawdopodobnie znów zacznie mecz na ławce

20
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA